Za pobicie zwolennika PiS-u w Miastku, mężczyzna odpowie jak za przestępstwo

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. Maria Sowisło
Już nie postępowanie w sprawie o wykroczenie, a prokuratorskie dochodzenie. To wynik analizy zdarzenia z soboty, kiedy zwolennik Prawa i Sprawiedliwości został pobity przez mieszkańca Miastka. Sprawcy grozi do pięciu lat więzienia.

Zdarzenie miało miejsce późnym popołudniem w sobotę na osiedlu Śródmieście w Miastku. Zwolennik PiS-u Mariusz T. zbierał podpisy poparcia kandydata na prezydenta Andrzeja Dudę. Dokumenty zostały mu siłą zabrane przez 52-letniego Wiesława K., który miał 60-latka uderzyć w brzuch i go szarpać (WIĘCEJ TUTAJ.

Dochodzenie w sprawie prowadzą już nie policjanci, a Prokuratura Rejonowa w Miastku. Wszystko dlatego, że listy poparcia w rozumieniu prawa są tzw. innymi dokumentami wyborczymi podlegającymi szczególnej ochronie. Dysponowanie nimi przez osoby do tego nieupoważnione to już przestępstwo przeciwko wyborom i referendom.

- Wiesławowi K. przedstawiliśmy zarzuty, że 22 lutego w Miastku stosował przemoc wobec Mariusza T. polegająca na uderzeniu pięścią w brzuch i szarpaniu w celu zmuszenia go do zaniechania zabierania podpisów od osób popierających kandydata na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, przeszkadzając w ten sposób w sporządzaniu dokumentów wyborczych, a następnie zabrał Mariuszowi T. i ukrył w swoim mieszkaniu teczkę z listą zawierająca dane osobowe i podpisy osób popierających kandydata na prezydenta stanowiące dokumenty wyborcze - mówi Michał Krzemianowski, prokurator rejonowy w Miastku.

- Mówiąc prościej, Wiesław K. dopuścił się trzech różnych typów przestępstw. Jedno polegało na stosowaniu przemocy w celu przeszkodzenia w sporządzeniu dokumentu wyborczego, następnie ukrycie tych dokumentów, a jeszcze przemocą próbował zmusić do zaniechania dalszego zbierania podpisów

– mówi Krzemianowski i dodaje, że Wiesław K. częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów. - Przyznał, że uczestniczył w takim zdarzeniu i szarpał Mariusza T., ale zaprzeczał że go uderzył. Przyznał też, że zabrał dokumenty jednak inaczej określił swoje zamiary – mówi prokurator rejonowy w Miastku.

Wiesławowi K. grozi teraz do pięciu lat więzienia. Na razie objęty został dozorem policji. Otrzymał również zakaz zbliżania się do Mariusza T. na odległość mniejszą niż 10 metrów. Nie może się z nim także kontaktować. To nie koniec. Prokurator zastosował wobec 52-latka zabezpieczenie majątkowe w wysokości 1 tys. zł.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola

Boję się zwolenników PO - żadnych argumentów na niby ZŁO PIS-u - tylko niewiarygodna nienawiść .

Dodaj ogłoszenie