Mieszkaniec Miastka został wyrzucony z banku za brak maseczki. Teraz sprawę bada prokuratura

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. z arch. Google
Ochrona banku wyprowadziła Marcina Krocka, bo nie miał maseczki. Jak wynika z jego relacji, kierownika placówki nie interesowało, że ma zaświadczenie lekarskie, z którego wynika że nie może zakrywać nosa i ust. Sprawą zajmują się teraz prokuratorzy.

Zdarzenie miało miejsce w środę 26 sierpnia 2020 r. Marcin Krocek z Miastka jest przedsiębiorcą. Często więc korzysta z usług banku. - Tego dnia musiałem pilnie wpłacić pieniądze i zrobić szybko przelewy kontrahentom. Poszedłem do banku, wziąłem numerek i czekałem na swoją kolej. Maseczki nie miałem, bo nie mogę zakrywać niczym twarzy. Stosowne zaświadczenie od lekarza zawsze mam przy sobie – wyjaśnia Marcin Krocek i dodaje, że awantura zaczęła się dopiero wtedy, kiedy podszedł do okienka bankowego.

- Od razu przybiegła jakaś pani, chyba kierownik, i zaczęła krzyczeć, że nie mają mnie obsługiwać bo nie mam maseczki. Zareagowała wręcz histerycznie. Chciałem jej wszystko wytłumaczyć, ale naprawdę się nie dało

– wspomina pan Marcin, który nie ukrywa że atmosfera zrobiła się nerwowa. - Klientów banku i panie z okienek zamurowało. Ta kobieta zażądała, żeby nikogo nie obsługiwać dopóki nie opuszczę banku. Poprosiłem więc, żeby wezwała do mnie policję skoro jest przekonana, że złamałem prawo. Skoro nie chciała, sam zadzwoniłem. Wówczas dyżurna odmówiła wysłania patrolu. Zamiast policjantów, kierownik wezwała ochronę. Wyprowadzili mnie, choć pokazywałem im swoje zaświadczenie lekarskie – opowiada Krocek i dodaje, że awantura w banku trwała około pół godziny.

- Jeśli ta pani bała się zakażenia koronawirusem, to wystarczyło mnie obsłużyć, co trwałoby góra 5 minut. A tak, przez pół godziny bank był zablokowany – kwituje pan Marcin, który stosowne zawiadomienie złożył już do prokuratury.

- Proszę mi wierzyć, że czułem się jak trędowaty, wytknięty palcem… Jakby nie wiem co zrobił. Bank co najmniej okradł

- przyznaje mieszkaniec Miastka.
Teraz prokurator rejonowy w Miastku rozważyć musi wszczęcie śledztwa. Przedsiębiorca zarzuca bowiem szykanowanie go polegające na uporczywym i złośliwym złamaniu jego praw zagwarantowanych w Konstytucji RP oraz naruszeniu jego nietykalności cielesnej.

Tymczasem bank, którego pracownica była bohaterką zajścia, nie ma sobie nic do zarzucenia. Zdaniem Romana Grzyba, eksperta w Departamencie Komunikacji Korporacyjnej i Zespole Komunikacji w Social Media PKO Bank Polski, obowiązuje bowiem rozporządzeni z 7 sierpnia 2020 r. nakazujące zasłanianie ust i nosa.

- Nie jest prawdą, że klient został w oddziale „skrzyczany”, nie jest prawdą, że oddział został zamknięty, natomiast rzeczywiście, zgodnie z zaleceniami służb epidemiologicznych i w trosce o bezpieczeństwo innych klientów i pracowników, obsługujemy w oddziale tylko osoby, które zasłaniają usta i nos.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 roku „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”, w miejscach publicznych, w tym w pomieszczeniach bankowych, klienci mają obowiązek zasłaniania ust i nosa (maseczką, przyłbicą lub odzieżą – np. szalikiem). Z tego obowiązku zwolnione są jedynie osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głęboki; trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nos. Jeśli klient okazałby zaświadczenie, że należy do osób objętych tym wyłączeniem, to naturalnie zostałby obsłużony. Osoby, które mają przeciwwskazania zdrowotne do korzystania z maseczek, mogą korzystać z przyłbic. Takie zasady obowiązują do odwołania – czytamy w odpowiedziach na nasze pytania.

Dziś Marcin Krocek zastanawia się nad rezygnacją z usług tegoż banku, bo dwa dni później (piątek, 28 sierpnia 2020 r.) pojechał do oddziału w Słupsku, gdzie został normalnie obsłużony. Bez maseczki. - Nie wiem czy są jakieś standardy dla każdej placówki, czy każdy kierownik ustala je sam, ale w Miastku moja noga już nie postanie – zapewnia pan Marcin.

Przed rokiem zrobiliśmy historyczne zdjęcia mieszkańców Byto...

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie