W okręgówce najlepiej radzili sobie piłkarze Myśliwca i Startu

Redakcja
Dokładnie od miesiąca piłkarze słupskiej klasy okręgowej powinni walczyć o ligowe punkty. Niestety, z powodu koronawirusa, zawodnicy wszystkich klubów muszą trenować w domach. Dlatego przypominamy naszym Czytelnikom bilans naszych klubów w rundzie jesiennej.

Naszą analizę rozpoczynamy od drużyny Myśliwca Tuchomie, który na koniec rundy jesiennej plasował się najwyżej w tabeli słupskiej klasy okręgowej.

Fatalny start sezonu

Początek sezonu zespołu prowadzonego przez Tomasza Grubę nie należał do szczęśliwych. W inauguracyjnym meczu, Myśliwiec zmierzył się na wyjaździe z Echem Bieso-wice. Wyjazd zakończył się dla naszego zespołu porażką 0:2. Drugi mecz, tym razem rozgrywany na własnym terenie, również nie był szczęśliwy dla naszych zawodników, którzy doznali porażki w starciu z Piastem Człuchów 1:2. Zła passa miała być z pewnością przerwana w meczu z beniaminkiem ligi, czyli GTS Czarna Dąbrówka. Niestety, w tym przypadku, piłkarze Myśliwca także musieli uznać wyższość rywali, którzy odnieśli skromne zwycięstwo 1:0. Pierwsze zwycięstwo ekipa Tomasza Gruby odniosła dopiero w czwartym ligowym spotkaniu. W derbach powiatu bytowskiego zespół z Tuchomia podejmował przed własną publicznością Start Miastko i tym razem kibice miejscowej drużyny mogli się cieszyć ze zwycięstwa 2:0. W kolejnych meczach Myśliwiec grał już zdecydowanie lepiej. Do końca rundy jesiennej wygrał większość swoich spotkań. Zanotował tylko jedną porażkę 0:1 w starciu z Aniołami Garczegorze. Ostatecznie, rundę jesienną zakończył na piątej pozycji z dorobkiem 26 punktów.

Start Miastko, który w poprzednim sezonie stoczył morderczą walkę o awans z Lipni-czanką Lipnica, rundę jesienną rozpoczął od zwycięstwa nad GTS Czarną Dąbrówką 3:1. W kolejnym meczu, zespół Krzysztofa Bryndala zanotował remis 2:2 z MKS Debrzno. W następnych dwóch spotkaniach ekipa z Miastka musiała uznać wyższość przeciwników, bo przegrała 2:3 ze Spartą Sycewice oraz 0:2 z Myśliwcem. Później, Start grał już ze zmiennym szczęściem. W ostatnich dwóch meczach zanotował dwa remisy - 1:1 z Echem Biesowice, a także 1:1 z Piastem Człuchów. Pierwszą część sezonu drużyna Krzysztofa Bryndala zakończyła na siódmym miejscu z dorobkiem 25 punktów.

Bytovia grała w kratkę

Tuż za miasteckim Startem uplasowała się Bytovia Bytów, która ten sezon rozpoczęła od dwóch porażek. Pierwszej doznała w meczu z Bartonem Barcino 1:3, a drugiej w starciu z Aniołami Garczegorze 0:3. Na pierwsze zwycięstwo w sezonie, kibice bytowskiego zespołu musieli poczekać do czwartej kolejki. Na własnym stadionie Bytovia rozgromiła 5:1 Echo Biesowice. W kolejnych meczach, nasza ekipa grała w przysłowiową kratkę, o czym świadczy porażka 0:4 z Piastem Człuchów, zwycięstwo 4:0 z GTS Czarna Dąbrówka, remis 1:1 ze Startem Miastko i przegrana 0:3 ze Spartą Sycewice. Ostatecznie, rezerwy Bytovii zakończy-ły rundę jesienną na ósmej pozycji.

Kaszubia Studzienice rywalizację w tym sezonie rozpoczęła od zwycięstwa nad Sokołem Wyczechy. Mecz był niezwykle wyrównany i zakończył się wynikiem 3:2. W kolejnej ligowej konfrontacji rywalem Kaszubii był Karol Pęplino. Ten mecz, podobnie jak pierwszy, także był bardzo zacięty i ostatecznie zakończył się podziałem punktów (3:3). Niestety, w kolejnych spotkaniach piłkarzom ze Studzienic nie szło już tak dobrze. Nasz zespół zanotował z rzędu trzy porażki - z MKS Debrzno 1:2, Bartonem Barcino 1:4 oraz 2:9 z Aniołami Garczegorze. Po dwóch kolejnych wygranych, przyszła seria pięciu porażek, jednak sama końcówka „jesieni” była zwieńczona przez Kaszubię dwiema wygranymi - z Jantarią Pobłocie 4:1 oraz 1:0 z Bytovią Bytów.

Zawisza i GTS w dole tabeli

Znakomicie sezon zaczęła Zawisza Borzytuchom. Ekipa Karola Szymleka na początek rywalizacji wygrała 3:0 z Chrobrym Charbrowo i bez kłopotów rozprawiła się z Echem Biesowicie wygrywając 5:0. Później było już zdecydowanie gorzej. Od siódmej kolejki, Zawisza zanotowała serię aż sześciu porażek. Z kolei w ostatnich trzech meczach pierwszej części sezonu, wygrała jedno spotkanie, jedno zremisowała i jedno przegrała. Ostatecznie zajęła 12 lokatę w tabeli.

Rywalizacja w klasie okręgowej dla beniaminka - GTS Czarna Dąbrówka nie była łatwa. Zespół Tadeusza Gralaka w dziesięciu meczach musiał przełknąć gorycz porażki. Natomiast komplet punktów zainkasował w meczach z drużynami teoretycznie lepszymi. Czarna Dąbrówka wygrała 1:0 z Myśliwcem Tuchomie, 2:0 z Chrobrym Charbrowo, a mecz z Kaszubią Studzienice zakończył się przyznaniem kompletu punktów GTS-owi ze względu na grę w Kaszubii zawodnika, który nie był wpisany do sprawozdania.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie