Mieszkańcy gminy Miastko żegnali byłą prezes szpitala Renatę Kiempę. Łez było co nie miara| ZDJĘCIA+WIDEO

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Udostępnij:
Dzisiaj (19 grudnia 2021 r.) mieszkańcy Miastka spotkali się z była prezes szpitala Renatą Kiempą. W każdej wypowiedzi, niezależnie od autora słów, było wielkie uznanie dla jej pracy. Lekarze z kolei otrzymali od mieszkańców słowa wsparcia w trwającym proteście.

W atmosferze pikniku, ale z wielkimi emocjami, dzisiaj (19 grudnia 2021 r.) w Dolsku w gminie Miastko odbyło się symboliczne pożegnanie byłej prezes Szpitala Miejskiego w Miastku Renaty Kiempy. Nikomu nie przeszkadzał potworny ziąb, bo jak wynika z wypowiedzi, Kiempa nie była tyko szefem, a prawdziwym menadżerem placówki, która tak naprawdę teraz dopiero zaczyna wychodzić na prostą. Tutaj warto przypomnieć, że Kiempa odwołana została nagle, z dnia na dzień, przez nową w dwóch trzecich Radę Nadzorczą. To z kolei wywołało prawdziwą burzę, bo część radnych złożyło wniosek o zwołanie referendum odwołania ze stanowiska burmistrza Miastka Danuty Karaśkiewicz. Ta z kolei jest przedstawicielem właściciela szpitala – miasta i gminy Miastko.

Dzisiaj w Dolsku zgromadzili się ci, którzy chcieli tak po ludzku podziękować Renacie Kiempie za lata pracy na rzecz szpitala w Miastku. Wśród licznych kwiatów i prezentów był jeden bardzo sugestywny – laptop. To dlatego, że jak się okazało, w dniu odwołania jej ze stanowiska, członkowie Rady Nadzorczej odebrali jej komputer. Był prywatny. Sprawę wyjaśnia policja.

- Od nas - mieszkańców masz - laptop, żeby ci nie ukradli. Będziesz miała swój i będziesz mogła pracować dla nas

– mówiła Agnieszka Szadkowska z Dolska, co zostało przyjęte przez zgromadzonych oklaskami. Nie tylko wtedy rozbrzmiewały brawa.

W pożegnaniu, właściwie nieoficjalnym, bo zorganizowanym z potrzeby serca mieszkańców, a nie władzy, udział brały nie tylko osoby prywatne. Byli też radni miejscy, powiatowi, wicestarosta Roman Ramion, wicewojewoda Mariusz Łuczyk, pracownicy szpitala, znajomi… Ludzi, którzy poznali Renatę Kiempę i darzą ją ogromnym szacunkiem za to, co udało się w szpitalu i pod jego egidą w Miastku stworzyć.

- Zdementować słowa chcę, które padłu z usta jednego z doradców pani burmistrz, że jest tutaj kult i wyznanie wiary w stosunku do pani Renaty. My po prostu szanujemy osoby, które wkładają cale zaangażowanie i czas w dobro szpitala, całej kadry i mieszkańców. Szacunek. Takie słowa w ogóle nie powinny paść. Cóż. Taka gmina

- mówił radny Witold Zajst, nawiązując do wypowiedzi członka Rady Nadzorczej szpitala Jana Mielnika, jakie wypowiedział podczas ostatniego posiedzenia Komisji Rewizyjnej przy radzie Miejskiej Miastka. Zajst Renacie Kiempie wręczył, prócz podkowy na szczęście, książkę „Prawda, krótka historia wciskania kitu”.

Z kolei Renata Kiempa nie kryła wzruszenia. Nie tylko z powodu takiego zgromadzenia. Jak mówiła, pracę dla szpitala przedkładała nad swoje życie prywatne.

- Naprawdę nie czuję się godna tego wszystkiego. Wystarczyło zwykłe „dziękuję”. Ten szpital jest naprawdę wyjątkowy. Pracują w nim wyjątkowi ludzie, którzy oddaniem i sercem współpracowali ze mną. Ta współpraca była najważniejsza. To podstawa, że wszyscy uwierzyli w nasze przesłanie, że pacjent jest najważniejszy. Ten zespół w to wierzy, robi to i o to dba. Współpraca pozwala realizować marzenia i plany zawodowe. Dzięki temu zwykli ludzie mogą robić niezwykłe rzeczy. Chciałabym przeprosić, jeśli kogoś zawiodła. Nie było to moim celem. Najbardziej przeprosić chcę mojego męża. Za to, że praca stała się moim domem, a dom dalszym miejscem pracy. Mężu, teraz będą wakacje bez maili, telefonów i wróci ta szalona Renata, wiecznie uśmiechnięta

– mówiła łamiącym się głosem.

Nikt z przemawiających do Renaty Kiempy nie mówił żegnaj, a do zobaczenia.

- Byłaś dla nas wzorem pracy zawodowej, zawsze wspaniała i zaangażowana. Życzę sobie i nam wszystkim w przyszłym roku spełnienia jednego marzenia

– mówił były naczelnik wydziału promocji miasteckiego ratusza Konrad Remelski.

- Nie dziękuję za to, że pani była. Ja dziękuję na tę chwilę za zasłużone wakacje. Ponieważ ja głęboko wierzę, że my się jeszcze spotkamy, jako pani prezes. Głęboko w to wierzę. Marzenia może się spełnią. Wierzymy w to. Życzę szczęśliwego urlopu i do zobaczenia w nowym roku – wtórował mu radny Tomasz Śmietana.

Podczas tego nietuzinkowego wydarzenia w gminie Miastko nie tylko Renata Kiempa była bohaterem. Mieszkańcy postanowili również wesprzeć lekarzy, którzy są w sporze z Radą Nadzorczą. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że wypowiedzenia z pracy najpierw złożyło 14 medyków, a niedawno kolejnych ośmioro.

Mieszkańcy gminy Miastko przekazali na ręce lekarzy list popierający ich walkę o przyszłość placówki.

- Decyzje burmistrz Miastka są przez nas powszechnie negowane i piętnowane. Absolutnie się z nimi nie zgadzamy. Podziwiamy waszą postawę. Z narażeniem własnej kariery i bezpieczeństwa finansowego stanęliście murem za swoją prezes. Jesteście naszym ostatnim bastionem oporu wobec skandalicznego zachowania burmistrz Miastka. Podziwiamy was. Nie chcemy innych lekarzy. Zostańcie z nami

– odczytywała list Agnieszka Szadkowska.

Spotkanie w charakterze pikniku nie udałoby się, gdyby nie wsparcie sponsorów. Były bowiem bigos, grochówka, kiełbaski z grilla, słodkości… Te ufundowali miasteckie Bar Zatoka i restauracja Maxima, sklep Grosik państwa Nowickich, a także Sklep Spożywczy w Piaszczynie Przemysława Sztobnickiego, Ekologiczne Gospodarstwo Rolne Przetwórstwo Mleka Mariana Nowaka w Grabowie, Trzeciński Kramarzyny Wyroby Swojskie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie