Zdeklarowany kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz w Miastku (FOTO+VIDEO)

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Choć kampania prezydencka jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła, do Miastka przyjechał zdeklarowany kandydat na najwyższe stanowisko w państwie Władysław Kosiniak-Kamysz w towarzystwie posłów Marka Biernackiego i Krzysztofa Trawickiego.

Przede wszystkim przywiózł dla przewodniczącego powiatowych struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego Mirosława Batrucha Medal Wolności i Demokracji im. Stanisława Mikołajczyka. Wręczone zostały również legitymacje członkowskie PSL-u.

Kosiniak-Kamysz mówił też wiele o nienawiści, hejcie… - Śmierć Pawła Adamowicza jest symboliczna. Stracił życie w chwili, kiedy zbierał pieniądze na ratowanie życia innych. Niewiele dziś z tej symboliki zostało. Nie nazywajmy złych rzeczy ładnymi słowami – apelował przewodniczący Polskiego Stronnictwa Ludowego Kosiniak-Kamysz i przedstawił ramowy program wyborczy oparty na tradycji wartościach i nowoczesności. - Widzę młodych posłów pierwszej kadencji. I kiedy słyszę, że ma on gdzieś opinię 60 profesorów, to ja się nie pytam gdzie jest jego wiedza. Ja pytam gdzie jest jego rozum – dodał.

W spotkaniu udział wzięło około 40 osób, których interesowało przede wszystkim poprawienie jakości życia rolników. - Rolnicze emerytury w wysokości 1 tys. zł po 40, 50 latach pracy, to jest nie do utrzymania. Musicie coś z tym robić – prosił radny miejski z Miastka Mirosław Kwaśniewski. Zresztą nie tylko ten przedstawiciel władzy brał udział w spotkaniu. Stawił się też m.in. Tomasz Borowski, przewodniczący Rady Miejskiej w Miastku, który pozwolił sobie na prywatę. - Mój zięć będzie na pana głosował. Mnie też do tego namawia. Znam Marka Biernackiego od lat i mu ufam. Był najlepszym ministrem spraw wewnętrznych w II RP. Chyba pójdę za jego apelem ale się jeszcze zastanowię – stwierdził i dopytywał o przyszłość samorządów.

Z kolei rolnika z Miłocic Andrzeja Kuśmierka interesowały dopłaty. - Tyle pan mówił a nic nie usłyszałem o rolnikach. Kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej, pierwszych pięć lat miało być przejściowych. Po 16 latach dopłaty nada nie są zrównane. Pierwsze dwa, trzy lata sam sobie ogarniałem wnioski o dopłaty. Dziś są skomplikowane. Tacy mali rolnicy jak ja, jesteśmy uzależnieni do wielkich przetwórców jak Skiba i Poldanor. Jeśli coś się stanie, jakaś zaraza, wszyscy skończymy na drucie – stwierdził.

Z kolei z ust posła Marka Biernackiego padła deklaracja, że raz w miesiącu może przyjeżdżać do miasteckich samorządowców. - Czujecie się pewnie zapomniani, bo jesteście na granicy dwóch województw. Obliguję się, że zawsze znajdę dla was czas i przyjadę kiedy sobie zażyczycie – obiecał Marek Biernacki

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

kwasniewski placiles kwaeralnie 200 zl na krus to i tak za duzo dla cienie te 1200 zl

G
Gość

Choć kampania prezydencka jeszcze się oficjalnie nie rozpoczęła, do Miastka przyjechał zdeklarowany kandydat na najwyższe stanowisko w państwie Władysław Kosiniak-Kamysz w towarzystwie posłów Marka Biernackiego i Krzysztofa Trawickiego.

Pani Sowisło coś źle usłyszała, bo Pan Krzysztof Trawicki nie jest posłem.

G
Gość

Borowski wszędzie się pisze jak chorągiewka, jako samorządowiec bjrst do niczego , w jakim stanie mamy nasz samorząd ? A on w nim siedzi od lat . Ale czego się spodziewać po takim ludku

Dodaj ogłoszenie