Wołąkiewicz w Polonii?

P. W.
T. Bołt
Dobre występy w lidze, a także uznanie w oczach selekcjonera reprezentacji Polski Franciszka Smudy zaowocowały zainteresowaniem usługami Huberta Wołąkiewicza ze strony Polonii Warszawa. Hubert jest tym bardziej kąśliwym kąskiem, iż niebawem kończy mu się kontrakt z obecnym pracodawcą - Lechią Gdańsk, a zainteresowani nie doszli do porozumienia w sprawie nowej umowy. Czy zatem Wołąkiewicz będzie kolejnym piłkarzem, który zamieni biało-zieloną koszulkę na trykot "Czarnych Koszul"?

Niemal taką samą drogę jak wspomniany wyżej obrońca Lechii przeszedł na początku ubiegłego roku Łukasz Trałka. Piłkarz ten nim związał się kontraktem z Polonią Warszawa zaliczył występy w drużynie narodowej. Pod koniec grudnia zagrał w spotkaniu przeciwko Serbom, w lutym zmierzył się z Litwą i Walią. Działacze warszawskiego klubu działali szybko i skutecznie, gdyż już po trzech dniach stał się pełnoprawnym zawodnikiem Czarnych Koszul. Gdańszczanie nie stracili jednak na tej transakcji, piłkarz bowiem odszedł na pięć miesięcy przed końcem kontraktu. W ramach rozliczenia przy Traugutta pojawił się Krzysztof Bak. Dodatkowo do klubowej kasy wpłynęła określona kwota pieniężna.

W przypadku Wołąkiewicza mówi się o znacznej podwyżce z tytułu kontraktu w Warszawie. Zresztą charyzmatyczny właściciel Józef Wojciechowski swoimi letnimi posunięciami zdołał utwierdzić opinię publiczną w przekonaniu, że z czym jak z czym, ale z pieniądzmi się nie liczy. Skoro skłonny był wyłożyć milion euro na zakup Artura Sobiecha, podpisanie kontraktu z byłym reprezentantem kraju Euzebiuszem Smolarkiem, to dlaczego nie miałby sprowadzić defensora biało-zielonych?

Hubertowi kontrakt w Gdańsku kończy się z dniem 30 czerwca 2011 roku. A zatem już w styczniu może rozmawiać z potencjalnymi zainteresowanymi. W tym przypadku jest to Polonia. Sami zainteresowani jak na razie w sprawie milczą. - Nie mogę całkowicie wykluczać, że ktoś prowadzi takie sondujące rozmowy, ale ja nic o nich nie wiem, na moje biurko nie trafiła żadna wiadomość na ten temat - mówi na łamach Przeglądu Sportowego, Józef Wojciechowski. Gdańscy działacze co prawda proponowali swojego zawodnikowi nowy kontrakt, ale ten jak na razie nie podjął ostatecznej decyzji. W kuluarach mówi się, że w stolicy Huert mógłby liczyć na znacznie wyższe apanaże. Jeśli zatem piłkarz zdecyduje się przenieść na Konwiktorską Lechia będzie musiała zdecydować się puścić go przed upływem umowy, gdyż potem nie zarobi na nim ani złotówki.

Wołąkiewicz jak do tej pory rozegrał 110 meczów z barwach Lechii, z czego 110 w pierwszym składzie. Strzelił przy tym 6 bramek. Na boiskach ekstraklasy pojawił się w tym czasie 65 razy. Rozegrał również 32 spotkania na zapleczu ekstraklasy, 10 meczów w Pucharze Polski, 2 w Pucharze Ekstraklasy i 1 w Młodej Ekstraklasie.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie