Urzędnicy popalają ukradkiem

Leszek Literski
Zenon Smantek, sekretarz miasta zapewnia, że w pracy potrafi wytrzymać bez papierosa. Fot. Leszek Literski
Zenon Smantek, sekretarz miasta zapewnia, że w pracy potrafi wytrzymać bez papierosa. Fot. Leszek Literski
Petenci Urzędu Miejskiego w Bytowie skarżą się, że wchodząc do pomieszczeń niektórych wydziałów muszą wdychać unoszący się w powietrzu dym z papierosów.

Petenci Urzędu Miejskiego w Bytowie skarżą się, że wchodząc do pomieszczeń niektórych wydziałów muszą wdychać unoszący się w powietrzu dym z papierosów. Atmosfera jest czasami tak gęsta, że nie widać drugiej strony pokoju.

Sygnały i uwagi na ten temat pojawiły się nawet w Internecie.

- Ile dostaną odszkodowania petenci sekretarza Urzędu Miejskiego w Bytowie - pytał mieszkaniec Bytowa na forum internetowym. - Ten kopci jak cybuch i petenci muszą to wdychać. Dlaczego burmistrz na to pozwala? Co mają zrobić przymusowi bierni palacze pana sekretarza?

Zaskoczony taką opinią jest Zenon Smantek, sekretarz miasta.

- W urzędzie w ogóle nie palę, a tym bardziej w moim gabinecie - zapewnia sekretarz. - Przez osiem godzin pracy nawet nie schodzę do palarni, która mieści się w piwnicy urzędu. Kiedy ma się dużo zajęć, to nawet nie ciągnie do papierosów. Dziwię sie interenowym opiniom, ale może ktoś życzliwy, który wie, że w ogóle palę, chce, abym skuteczniej walczył z nałogiem?

Sekretarz nie ukrywa, że jest palaczem od ponad 20 lat.

- W domu wypalam około pięciu papierosów dziennie - dodaje Zenon Smantek. - Chciałbym całkowicie to rzucić, ale przy tak długim wdychaniu nikotyny bardzo trudno pozbyć tej "przyjemności".

Burmistrz Bytowa również nie zgadza się z zarzutami internautów.

- Ani ja, ani żaden z moich zastępców obecnie nie pali - twierdzi burmistrz Ryszard Sylka. - Gdyby sekretarz palił w swoim gabinecie, to od razu bym to wyczuł. Przed laty byłem palaczem i obecnie jestem bardzo uwrażliwiony na dym. Palenie w pokojach urzędu jest zdecydowanie zabronione.

Są jednak urzędnicy, których często można spotkać w palarni z nieodłącznym papierosem. Burmistrz zapewnia, że jest ich coraz mniej, a nie może zabronić im palenia w wyznaczonym miejscu. Co ciekawe, w urzędzie częściej po papierosy sięgają panie niż panowie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie