Szpital Miejski w Miastku w pełnej gotowości, ale brakuje wielu rzeczy. Personel obawia się o swoje zdrowie

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. Maria Sowisło
Szpital Miejski w Miastku został jednym z siedmiu w województwie pomorskim, w którym wprowadzono stan podwyższonej gotowości. Oznaczało to, że musiała być poszerzona wolna baza łóżkowa, zabezpieczony personel medyczny w stałej gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych, przygotowany do przyjęcia i pozostawanie w stałej gotowości do przyjmowania z możliwością izolacji pacjentów zakażonych koronawirusem.

Tym samym placówka w Miastku jedną z siedmiu wytypowanych przez wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha. Na liście są także szpitale w Pucku, Lęborku, Kościerzynie, Tczewie i Chojnicach oraz w Pomorskim Centrum Toksykologii w Gdańsku. Przygotowania w Miastku nie wyglądały jednak tak, jak można było się tego spodziewać. - Przygotowanie szpitala oceniam średnio, bo na razie nie otrzymaliśmy niczego, co zamówiliśmy. W tym tygodniu dotarło do nas 5 litrów płynu dezynfekcyjnego.

Środki ochrony osobistej mamy na pięć dni, przy założeniu że pacjentów nie będzie dużo. Zrobiliśmy zapotrzebowanie i czekamy na dostawy.

Próbujemy gdzie się da, łącznie z marketami budowlanymi gdzie można kupić kombinezony malarskie, maski, okulary ochronne. Tam już jednak też się skończyły. Dołączyliśmy więc do akcji uszyj maseczkę dla szpitala.

Maseczki powinny być z atestem, ale jeśli takich zabraknie, to każda będzie dobra

– mówi prezes miasteckiej lecznicy Renata Kiempa i nie ukrywa, że personel szpitala obawia się o swoje bezpieczeństwo. Zgodnie jednak z zapowiedziami rządowymi, w pierwszej kolejności zabezpieczane będą szpitale zakaźne. - Aby przygotować szpital do przyjęcia pacjentów z podejrzeniem koronawirusa i już tych zdiagnozowanych, musieliśmy m.in. relokować część Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego na oddział reumatologii. Wdrożyliśmy prace adaptacyjne łącznie z przebijaniem ścian i stawianie w innym miejscu. Zabezpieczyć musieliśmy też źródła tlenu i w urządzenia monitorujące ruch pacjentów – monitoring na wejściach. Relokowaliśmy poradnię chirurgicznej. Przygotowaliśmy dwa łóżka z respiratorami. Z możliwością zwiększenia do czterech, jeśli nam nikt nie zabierze respiratorów. Musimy zabezpieczyć się jakby któryś się zepsuł.

W szpitalu jednocześnie możemy mieć 16 pacjentów z koronawirusem.

Najbezpieczniej by było tych co czekają na diagnostykę, odizolować od tych co są dopiero diagnozowani – wylicza Kiempa, zaznaczając że to nie wszystkie prace, które zostały wykonane. - Proszę mi wierzyć, że w obecnej sytuacji pracujemy czasami 24 godziny na dobę lub nawet 36 godzin bez snu. Zależy nam, na jak najlepszym przygotowaniu placówki – dodaje Kiempa.

- Jeśli pacjentów z koronawirusem nie będziemy już mogli przyjmować, to będzie tragedia. Jesteśmy na przedostatniej linii.

Za nami są już tylko szpitale, które nie są jeszcze postawione w stan gotowości. Módlmy się żeby do tego nie doszło. Procedury są dzisiaj takie, że w pierwszej kolejności takich pacjentów przyjmują szpitale zakaźne - dodaje Kiempa i zaznacza, że nie ma obecnie potrzeby by restauratorzy czy bary dostarczały bezpłatnie jedzenie dla personelu. - Nie mniej jednak, nie wiem co się będzie działo później. Sama miałam niedawno problemy, żeby do kuchni szpitalnej kupić mięso. Dostawy są ograniczane – mówi Kiempa.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek

No tak jak źle to Miastko,bytowiaki jak zwykle schowali uszy w piasek. Widzę że nic się nie zmieniło jest tak od 1998r na plecach Miastczan.

G
Gość

To znaczy że lekarze i pielęgniarki powinni odmówić opieki nad zarazonym/i oni tez maja swoje rodziny to nie ich wina że szpital nieprzygotowany i nie maja z znikąd pomocy

G
Gość

to znaczy,że szpital kompletnie na nic nie jest przygotowany, nie spełnia standardów i nadaje się do natychmiastowego zamknięcia a nie do przyjmowania pacjentów zakaźnych !!

G
Gość

Niech ktos im pomoże to właśnie o tak świetnym przygotowaniu mowi minister szumowski

Dodaj ogłoszenie