Rzeźba Rummela w Miastku znowu pęka. Ma zaledwie 1,5 roku. Autora dzieła to nie dziwi

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. Maria Sowisło
Rzeźba Rummela w Miastku ma zaledwie 1,5 roku, a już widoczne są pęknięcia. Jest ich kilka i zaczynają już być spore. Mogą grozić kolejnym rozpadem rzeźby.

Nowa drewniana rzeźba zbója Rummela zamontowana została pod koniec kwietnia 2020 r. Poprzednia rozsypała się w lipcu 2019 r. Rummelowi odpadła głowa. Były podejrzenia, że pomogli w tym wandale ale ostatecznie ta teoria nie została potwierdzona. Zapadła więc decyzja, że zbója wyrzeźbi ponownie Andrzej Rudnik z Trzcinna.

I tak też się stało. Andrzejowi Rudnikowi do Trzcinna dostarczone zostało drewno lipowe. Ogromne, bo zbój ma 2,5 metra wzrostu. Teraz jednak się okazało, że nowa rzeźba może wkrótce podzielić losy swojej poprzedniczki i po prostu rozpaść się.

- Mnie to naprawdę nie dziwi – mówi autor rzeźby Andrzej Rudnik.

- Kiedy przyjmowałem zamówienie na rzeźbę, tłumaczyłem, że drewno powinno być suche. Wówczas nie popęka i może stać na dworze całymi latami. Podpowiadałem nawet, że można to zlecić w Wałdowie. Ale wszyscy byli mądrzejsi i mamy, co mamy

– wyjaśnia rzeźbiarz i dodaje, że teraz powinno się wbić lipowe kliny i zakleić pęknięcia.

Zgodnie z zapowiedziami dyrektora Zarządu Mienia Komunalnego w Miastku Jerzego Dolnego – tak się stanie jeszcze przed zimą.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie