Rodzina Wolskich z Bytowa już w lutym może trafić na bruk

Leszek Literski
Jadwiga Wolska za miesiąc może znaleźć się wraz z rodziną na ulicy. fot. leszek literski
Jadwiga Wolska za miesiąc może znaleźć się wraz z rodziną na ulicy. fot. leszek literski
Dla Jadwigi Wolskiej z Bytowa 2008 rok rozpoczął się fatalnie. Nie tylko straciła pracę, ale w dodatku może znaleźć się wraz z rodziną na bruku. Do 15 lutego musi opuścić mieszkanie.

Dla Jadwigi Wolskiej z Bytowa 2008 rok rozpoczął się fatalnie. Nie tylko straciła pracę, ale w dodatku może znaleźć się wraz z rodziną na bruku. Do 15 lutego musi opuścić mieszkanie. - Nigdy nie przypuszczałam, że nie będę miała dachu nad głową. Nie wiem, co mam robić. Przecież nie pójdę pod most - skarży się.

Pani Jadwiga od 1984 roku wynajmuje 45-metrowe, dwupokojowe mieszkanie w starej kamienicy. Mieszka tam z trójką dzieci: Łukaszem, Jarosławem i Martyną. Ich życie biegło spokojnie do 2006 roku, kiedy to dom wraz z lokatorami kupił Krzysztof Sylka. Pani Jadwiga od razu złożyła do Urzędu Miejskiego wniosek o przydział mieszkania socjalnego. Decyzja była odmowna.

- Dałem tej pani aż dwa lata na znalezienie sobie nowego mieszkania - podkreśla Krzysztof Sylka, właściciel kamienicy. - Dodatkowo przedłużyłem jej najem o kilka miesięcy, do połowy lutego. Od przydziału lokalu socjalnego są władze miasta i tam powinni zwracać swoje pretensje. Ja na takie cele płacę przecież podatki.

Rodzina Wolskich może w obecnym mieszkaniu zostać i po 15 lutego. Za każdy dzień zapłacą jednak wtedy po 50 złotych i stracą 2 tysiące kaucji, którą wcześniej wpłacili. Takich warunków nie są w stanie spełnić. Pani Jadwiga przez lata pracowała jako barmanka w jednym z bytowskich barów. Teraz lokal zamknięto, a ona znalazła się na zasiłku. Poszukiwała mieszkania na własną rękę. Bezskutecznie. Od znajomych dowiedziała się, że pusty lokal do remontu jest przy ulicy Armii Krajowej. Mogłaby to mieszkanie wykupić od miasta.

- Nie mam pieniędzy, ale rodzina chce mi udzielić pożyczki. Złożyłam do burmistrza podanie o kupno tego lokalu w drodze przetargu ograniczonego. Jeżeli zostanie on sprzedany w wolnej sprzedaży, to kupi go ktoś znacznie bogatszy. Z remontem dam sobie radę - zapewnia.

Zwróciła się też ponownie o przydział lokalu socjalnego.

- Spróbujemy rozpatrzyć podanie tej pani, choć na przydział mieszkania socjalnego czeka kilkanaście innych osób w podobnej sytuacji - zastrzega burmistrz Ryszard Sylka. - Nie możemy też ograniczać przetargu na kupno lokalu tylko do jednej osoby. Nie zgodzi się na to Rada Miejska.

A 15 lutego coraz bliżej.

Bodnar nie może pełnić funkcji RPO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie