Remont trasy kolejowej z Bytowa do Korzybia pod wielkim znakiem zapytania. Samorządy nie mają pieniędzy

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Z linii kolejowej 212 z Lipusza do Korzybia korzystają teraz tylko miłośnicy drezyn. Trasa z Bytowa w kierunku Korzybia jest malownicza. Zdjęcie zostało zrobione z VI Pikniku Kolejowo-Drezynowego jaki odbył się w Bytowie w 2019 roku
Z linii kolejowej 212 z Lipusza do Korzybia korzystają teraz tylko miłośnicy drezyn. Trasa z Bytowa w kierunku Korzybia jest malownicza. Zdjęcie zostało zrobione z VI Pikniku Kolejowo-Drezynowego jaki odbył się w Bytowie w 2019 roku fot. Maria Sowisło
Nawet 1 mln zł może kosztować przygotowanie studium planistyczno-prognostycznego rewitalizacji linii kolejowej nr 212 z Bytowa do Korzybia. Samorządy nie mają w budżetach takich pieniędzy. Boją się też bajońskiej kwoty wpisanej w kosztorys inwestycji.

Wniosek o dotację rewitalizacji linii kolejowej z Bytowa do Korzybia został zakwalifikowany do drugiego etapu rządowego programu Kolej+. Jest to jeden z 76 w kraju i jedyny w województwie pomorskim. Tym samy do 25 listopada 2021 r. urzędnicy z Kępic, którzy są inicjatorami tej inwestycji, muszą przedłożyć studium planistyczno-prognostyczne. I tu zaczynają się schody. Koszt takiego opracowania to od 600 tys. zł do nawet 1,2 mln zł. Pieniądze mieliby wyłożyć partnerzy tego przedsięwzięcia czyli m.in. Bytów, powiat bytowski, Borzytuchom, Trzebielino i Kołczygłowy.

- Nie będziemy tak naprawdę wiedzieć, ile studium będzie kosztować, jeśli nie ogłosimy przetargu. Żeby go ogłosić, musimy mieć zabezpieczenie finansowe. Mamy już uchwałę Rady Powiatu Słupskiego gwarantującą na ten cel 200 tys. zł. Z samorządu województwa mamy na razie deklarację tej kwoty. Czekamy tak naprawdę na ruch Bytowa

– mówi burmistrz Kępic Magdalena Majewska i dodaje, że Bytów jest jedynym miastem powiatowym w województwie pomorskim, które nie ma połączenia ze stolicą Pomorza. - Wierzę w to, że mamy szanse na odbudowę tej linii. Ona cały czas jest na mapach PLK, które ma pieniądze na jej utrzymanie. Musimy iść za ciosem i starać o rewitalizacje tej linii, tym bardziej że nie chcemy budować czegoś nowego, a jedynie odtworzyć – dodaje burmistrz Kępic.

Bytowscy samorządowcy są jednak sceptyczni co do wykładania już teraz pieniędzy na studium. Zgodnie z programem Kolej+, kiedy dotacja zostanie przyznana, partnerzy inwestycji będą musieli wyłożyć 15 proc. wartości odtworzenia linii 212. A tutaj jest mowa już o wielu milionach. Trasa kolejowa z Korzybia do Bytowa ma długość około 48 km. Wstępne obliczenia sugerują, że inwestycja ma kosztować… ponad 670 mln zł. Te 15 proc., to ponad 100 mln zł.

Nie będą szastać publicznymi pieniędzmi

- Mamy dużo wątpliwości. I nie chodzi mi o te 200 tys. zł, które mielibyśmy wyłożyć na studium. Gdyby doszło do realizacji tej inwestycji, musielibyśmy wspólnie z Bytowem, Borzytuchomiem, Trzebielinem i Kołczygłowami wyłożyć 33 mln zł. To ogromna kwota. Gmina Borzytuchom już zadeklarowała, że nie da ani złotówki na studium. Kołczygłowy i Trzebielino dołożą, ale kwoty symboliczne.

Jeśli teraz wydamy z publicznych pieniędzy te 200 tys. zł na studium, wiedząc że nie będzie nas stać na realizację inwestycji, to jest to niegospodarność

– mówi starosta bytowski Leszek Waszkiewicz i dodaje, że bez zaangażowania pieniędzy centralnych, żaden samorząd nie jest w stanie udźwignąć takiego przedsięwzięcia.

Niemal identycznego zdania jest burmistrz Bytowa Ryszard Sylka. Co prawda decyzja nie została jeszcze podjęta, ale… - Zwróciłem się do przewodniczącego komisji budżetu z tym tematem i w najbliższych dniach odbędzie się posiedzenie komisji.

Pomimo przekonania, że połączenie kolejowe musi być, sugerowałbym nieprzystąpienie do tej inwestycji. Nie stać nas na to, zwłaszcza w tym czasie

– powiedział radnym podczas ostatniej sesji burmistrz Bytowa Ryszard Sylka.

Tymczasem burmistrz Kępic, inicjatorka realizacji tej inwestycji przekonuje, że w programie Kolej+ cały czas zmieniają się zasady. Może więc się okazać, że wkład własny samorządów nie będzie musiał być zagwarantowany ze środków własnych, a pozyskanej w innym źródle dotacji.

- Po to pisaliśmy listy intencyjne, spotykaliśmy się, żeby teraz iść za ciosem i starać się o dofinansowanie. My mamy czynną linię kolejową 405. Bytów nie ma nic, a będzie wyremontowany dworzec.

Nawet wtedy, kiedy powstanie linia kolejowa Bytów-Lipusz, to na Bytowie nie może się kończyć. To nie będzie logiczne. Trzeba dać pasażerom sensowne i atrakcyjne połączenia tym bardziej, że perspektywy unijne mówią o zielonym ładzie i inwestycjach w transport zbiorowy – dodaje Majewska.

VI Piknik Kolejowo-Drezynowy z okazji 135-lecia doprowadzeni...

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie