Powiat: Starostwo oddaje po 425 zł

Marcin Pacyno
Kierowcy, którzy zapłacili 500 zł za kartę pojazdu, mogą starać się o zwrot 425 złotych
Kierowcy, którzy zapłacili 500 zł za kartę pojazdu, mogą starać się o zwrot 425 złotych Marcin Pacyno
Kierowcy żądają zwrotu opłat za kartę pojazdu. Umożliwił im to wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Starostwom grozi zalew roszczeń finansowych, bo kierowcy coraz intensywniej walczą o zwrot nieprawnie pobranych opłat za kartę pojazdu sprowadzonego z zagranicy. Podstawą jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował legalność tych opłat.

Powiat: Kodeks etyczny dla urzędników

Czarny scenariusz przewiduje, że starostwo bytowskie będzie musiało oddać nawet kilkaset tysięcy złotych. Ruch robi się coraz większy, bo właściciele samochodów biorą przykład z członków rodziny i znajomych, którzy wywalczyli zwrot nieprawnie pobranych opłat.

To walka o zwrot opłat pobieranych do 31 marca 2006 roku. Starostwa za kartę pojazdu życzyły sobie wówczas po 500 zł. Opłata dotyczyła pierwszej rejestracji samochodu sprowadzonego z zagranicy. Gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, że pobieranie tak wysokich opłat było niezgodne z prawem i wskazał, że koszt wydania dokumentu powinien wynosić 75 zł (rzeczywiste koszty druku i dystrybucji kart pojazdów), starostwa wycofały się z pobierania 500 zł. Wówczas kierowcy zaczęli domagać się zwrotu nadpłaconych 425 zł.

Lipnica: Narloch wraca do starostwa

Starostwo bytowskie na zwrot nielegalnie pobranych opłat przeznaczyło na ten rok tylko 10 tys. zł. Dlaczego tak mało?

- Przyznam, że coraz więcej osób przychodzi i pyta o możliwość uzyskania zwrotu nadpłaty, ale do tej pory wpłynęły do nas jedynie trzy wnioski, w tym dwa nakazy sądu - mówi Jan Gliszczyński, p.o. naczelnik Wydziału Komunikacji w starostwie bytowskim.

Do sądu takich spraw wpływa coraz więcej.

- Sukcesywnie wydawane są nakazy płatnicze - informuje Jan Iskierski, prezes Sądu Rejonowego w Bytowie.

Starosta zwolnił naczelnika Wirkusa

W czasie obowiązywania niezgodnych z konstytucją przepisów w powiecie bytowskim wydano ponad tysiąc kart pojazdów. Starostwo twierdzi, że nie powinno zwracać pieniędzy.

- Tematem tym zajmuje się Związek Powiatów Polskich, bo kto inny przepisy wymyślał, a na kogo innego ma spaść zapłacenie tych kwot - podkreśla wicestarosta Andrzej Marcinkowski. - Nie wyobrażam sobie konieczności zwrócenia wszystkich pieniędzy, chyba że otrzymamy na to fundusze centralne.

O kuriozalnej decyzji słupskiego sądu w sprawie kart pojazdów przeczytasz we wtorek 8.03 w Dzienniku Bałtyckim.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie