Powiat bytowski. Zawody z przeszłości - potrzebne na rynku i opłacalne

Marcin Pacyno
Przy budowie osady neolitycznej w Piasznie wiele osób nauczyło się nowych dla siebie, choć bardzo starych i zapomnianych zawodów. Fot. Marcin Pacyno
Przy budowie osady neolitycznej w Piasznie wiele osób nauczyło się nowych dla siebie, choć bardzo starych i zapomnianych zawodów. Fot. Marcin Pacyno
Powrót do przeszłości i tradycyjnego rzemiosła to pomysł, który świetnie sprawdza się w powiecie bytowskim. Chętnych na szkolenia zdunów, garncarzy, cieśli czy hafciarek nie brakuje.

Powrót do przeszłości i tradycyjnego rzemiosła to pomysł, który świetnie sprawdza się w powiecie bytowskim. Chętnych na szkolenia zdunów, garncarzy, cieśli czy hafciarek nie brakuje. I co ważniejsze, osoby, które się tych zawodów nauczą, kłopotów ze znalezieniem pracy też nie będą miały.

Pierwszym krokiem była budowa osady neolitycznej w Piasznie (w gm. Tuchomie) u Klemensa Lemana. W ramach programu Gryf razem z urzędem pracy Leman zaczął pisać projekty, dotyczące szkoleń bezrobotnych.

- W pierwszym roku w ramach projektu byli szkoleni cieśle - mówi Leman. - W ubiegłym kamieniarze wykładali ścieżki łupanymi kamieniami. W tym roku rozpoczniemy kurs dla osób, które będą uczyły się krycia dachów strzechą i stawiania tradycyjnych pieców.

To zawody, które znowu stają się popularne. Wiele osób chce mieć takie tradycyjne i zarazem ekologiczne dachy oraz piękne piece kaflowe. Duże zapotrzebowanie jest też na haft kaszubski. Dwa lata temu znana kaszubska hafciarka Inga Mach poprowadziła pierwszy kurs dla kobiet, które chciały nauczyć się tej sztuki. Teraz wiele pań działa na własna rękę, tak jak Gabriela Reca z Tuchomia.

- Szyjemy głównie stroje kaszubskie, ale są także zamówienia z innych regionów kraju i z zagranicy - mówi pani Gabriela. - Mieliśmy na przykład okazję ubierać belgijskiego siusiającego chłopca (Manneken Pis), stojącego w centrum Brukseli, w strój kaszubski. Teraz otrzymaliśmy zamówienie na ubranie go w strój krakowski.

W Niezabyszewie, gm. Bytów i Kozach, gm. Czarna Dąbrówka działają szkółki wyplatania koszy. W tym roku w ramach programu Gryf urząd pracy zorganizuje szkolenia kamieniarzy, cieśli, zdunów, a także przyszłych specjalistów od krycia dachów strzechą, wikliniarstwa czy haftu.

- Osoby po tego rodzaju kursach doskonale radzą sobie na rynku. Znajdują pracę lub zakładają własne firmy - podkreśla Janusz Wiczkowski, dyrektor PUP w Bytowie.

Są specjaliści, są i kolejne pomysły. W tym roku powstaną np. dwa średniowieczne grody rycerskie.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie