Powiat bytowski: Niektórzy samorządowcy zawzięcie atakują kolegów z Bytowa i Kołczygłów, bo ci ostatnio dostali najwięcej pieniędzy

Mateusz Węsierski
Zawiedzieni są m.in. mieszkańcy Słosinka (gm. Miastko), bo nie będzie II etapu remontu drogi
Zawiedzieni są m.in. mieszkańcy Słosinka (gm. Miastko), bo nie będzie II etapu remontu drogi Krzysztof Drozd
W powiecie bytowskim kasa stała się przyczyną sporu między samorządami. To cicha wojna, raczej podjazdowa. Oparta na kąśliwych uwagach i szukaniu przyczyn przegrania walki o sowite dotacje. Gromy posypały się na najbardziej obłowioną gminę Bytów i na Kołczygłowy, które miały dostać pieniądze „po znajomości”. Niektórzy wójtowie krytykują oficjalnie, a inni proszą o zachowanie anonimowości.

Wojna wynikająca z zazdrości i poczucia niesprawiedliwości dotyczy dwóch źródeł – unijnego i rządowego. W pierwszym przypadku poszło dokładnie o ostatnie dotacje na oświatę i sport z unijnego Regionalnego Programu Operacyjnego. W drugim o rozdzielane przez Urząd Wojewódzki pieniądze na remonty dróg, tzw. schetynówek. W obu przypadkach najbardziej skorzystał Bytów. Pieniądze na remont dróg w centrum miasta dostała gmina i powiat. Kasę na oświatę zgarnęło starostwo. Będzie budowało nową salę gimnastyczną przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Bytowie. Jedyną gminą wiejską, która skorzystała z puli na edukację, są Kołczygłowy, które rozbudują salę gimnastyczną, przedszkole i szkołę w Łubnie. Wójtowie gmin, które poniosły porażkę nie pozostawiają suchej nitki na decyzjach Urzędu Marszałkowskiego i Wojewódzkiego.

– Tam, gdzie nie zawsze sprawnie szło na początku kadencji, teraz wyjątkowo dużo się dzieje – komentuje Tomasz Czechowski, wójt Trzebielina, który nie dostał ponad miliona złotych na budowę trzech boisk wielofunkcyjnych w trzech szkołach.

Wójta najbardziej zbulwersował fakt, że w pierwszym etapie jego wnioski zyskiwały wysokie oceny od specjalistów i przechodziły dalej, ale gdy trafiały w ręce członków Zarządu Województwa Pomorskiego, nagle stawały się nieakceptowalne przegrywając nawet z niżej ocenionymi. – Powiat to nie tylko miasto Bytów, a tak niestety rozdaje się ostatnio fundusze – dodaje Czechowski.

Podobne zarzuty ma wójt Parchowa, który miał wniosek wyżej oceniony, ale później również utrącony. Ten jednak, po rozmowach z marszałkiem, złożył broń zgadzając się na przesunięcie do listy rezerwowej. Od krytyki się jednak nie wzbrania. – W odczuciu mieszkańców pieniądze nie zawsze są uczciwie rozdzielane – przyznaje wójt Andrzej Dołębski.

Bardziej bojowo nastawiony jest Tomasz Czechowski z Trzebielina. – Chciałbym wiedzieć, dlaczego otrzymując 50 punktów przegrałem z wnioskiem 45-punktowym? Zachodzę w głowę, do czego służą eksperci, skoro zarząd i tak robi po swojemu – dodaje Czechowski.

Negatywne domysły ma inny włodarz, który z uwagi na chęć otrzymywania jakichkolwiek dotacji w przyszłości, prosi o zachowanie w tajemnicy jego danych osobowych.

– Dotację dostało bytowskie starostwo ze względu na przynależność polityczną do PO. Ta partia rządzi też w mieście, więc taki prezent jest idealny w roku wyborczym. Drugą dotację dostała szkoła w Kołczygłowach, gdzie dyrektorem jest brat wojewody Romana Zaborow-skiego, byłego starosty bytowskiego z PO, który ma polityczne umocowanie w pomorskim Sejmiku. Czy muszę dalej wyjaśniać? Chyba nie, bo te fakty mówią same za siebie – komentuje włodarz. – Ponadto UW rozdawał kasę na schetynówki i tu też całą pulę zgarnął Bytów. To co najmniej podejrzane.

Dyrektor Zaborowski czuje się dotknięty takimi sugestiami. – Pieniądze dzielił Zarząd Województwa, a nie wojewoda. Ponadto wójt Kołczygłów nie jest z partii popieranej przez władze województwa. Gdybyśmy nie dostali pieniędzy, to też moglibyśmy się dziwić, że nie dostaliśmy, bo jesteśmy z innej partii. Rozumiem, że niektórzy czują się pokrzywdzeni, ale trzeba zdać sobie sprawę, że w innych przypadkach to my nie dostaliśmy dotacji kosztem innych gmin – komentuje Piotr Zaborowski.

Burmistrz Bytowa nie czuje się faworyzowany. Twierdzi, że w kilku innych przypadkach to on był tym pokrzywdzonym. – Nie krytykowałem gdy pieniądze na kanalizację otrzymywały inne gminy. Jest mi przykro, że teraz zauważają to tak bardzo mocno. Też czasami się denerwuje gdy widzę, że w Gdańsku preferowana jest ul. Słowackiego, a nie nasza ul. Sikorskiego. Trzeba się z tym jednak pogodzić. Przykładowo w Kleszczyńcu (gm. Czarna Dąbrówka) mniej ludzi będzie korzystało z drogi i dlatego w tym roku my otrzymaliśmy dotację. Nasz wniosek się bronił, bo oznacza wyprowadzenie ruchu z centrum na obrzeża – wyjaśnia Ryszard Sylka. – Wójtowie zapominają jak wczoraj rozdawano pieniądze. My nie dostaliśmy np. funduszy na salę gimnastyczną w Niezabyszewie (piszemy dziś o tym na stronie 9 – dop. red.).

Wójt Czarnej Dąbrówki odpuszcza krytykę braku pieniędzy na przebudowę boiska piłkarskiego, ale jego solą w oku jest drugie odrzucenie remontu drogi w Kleszczyńcu.

– Wydaliśmy dodatkowe pieniądze by za drugim razem nasz wniosek był lepszy. Dołożyliśmy nawet partnerstwo z Zarządem Dróg Wojewódzkich, a w ocenie komisji otrzymałem tyle samo punktów co poprzednio – mówi Gralak. – Z tego powodu śmiem wątpić czy ten wniosek w ogóle był rozpatrywany, bo nawet jednego dodatkowego punkcika nie dostałem – dodaje.

Przy okazji dostaje się też gminom, której szkoły otrzymały pieniądze na sale gimnastyczne wygrywając m.in. z boiskiem Czarnej Dąbrówki.

– Uważam, że boisko jest bardziej regionalne, bo można przyjmować tu przyjezdne drużyny i organizować duże zawody. Szkolna sala gimnastyczna z pewnością nie jest aż tak bardzo ponadregionalna – komentuje Gralak, ale zastrzega, że nie powie o jaką szkołę mu chodzi.

Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o salę w Kołczygłowach i budowę nowej hali sportowej przy ZSP w Bytowie.

– Wcześniej nie udało się nam porozumieć i wybrać kilku najważniejszych projektów, a wniosków było sześciokrotnie więcej niż pieniędzy. Ja jestem szczęśliwy, bo uważam, że sala gimnastyczna przy ZSP w Bytowie jest potrzebna. Dotyczy przecież tysiąca uczniów – komentuje starosta Jacek Żmuda-Trzebiatowski. – Powiem też, że z przyjemnością częściej chciałbym się tłumaczyć z tego, że otrzymaliśmy dużo pieniędzy.

Przewodniczący miasteckiej Rady Miejskiej, które nie dostało w tym roku funduszy z obu źródeł (na budowę ulicy Jodłowej i sali gimnastycznej w Świerznie), zachowuje wstrzemięźliwość. – Sugerowanie, że wuj wuja dostał kasę jest nie na miejscu. W ten sposób można wszystko uzasadnić, choć to nieprawda. Emocje puściły niepotrzebnie – ocenia Dariusz Zabrocki.

Przy rozmowie z kolejnym wójtem takich emocji faktycznie nie brakuje. Szczególnie w odniesieniu do burmistrza Bytowa. – Było tu podobnie jak w słynnej aferze hazardowej. “Rychu, na 90 procent da się załatwić”... i załatwili dając ludziom drogową kiełbasę wyborczą – komentuje.

Dariusz Zabrocki, również członek PO, doskonale rozumie dlaczego Miastko pieniędzy na drogi w tym roku nie dostało. – Bo w zeszłym roku to “Romek” (chodzi o burmistrza Miastka Romana Ramiona – dop. red.) dostał kasę na drogę i dzięki temu mamy nową ulicę Klonową – tłumaczy.

Tomasz Konopacki, p.o. rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego
Ostateczny wynik oceny strategicznej jest jedynie opinią pomocniczą, w oparciu o którą dany projekt zostaje przekazany do wyboru pod obrady Zarządu Województwa Pomorskiego jako priorytetowy, rekomendowany bądź nierekomendowany.
Zarząd Województwa dokonuje wyboru projektów spośród uznanych jako priorytetowe lub rekomendowane do wyboru. Projekty gminy Trzebielino, Kołczygłowy oraz Bytów znalazły się w grupie projektów rekomendowanych do wyboru. Należy jednak zwrócić uwagę, że samorządy z Subregionu Słupskiego (obejmującego m.in. powiat bytowski) wnioskowały w konkursie 9.1_3 o blisko 500 procent dostępnych pieniędzy. Nie można było zatem dofinansować wszystkich projektów.
Proces oceny wniosków jest jawny. Na stronie Departamentu Programów Regionalnych UMWP (www.dpr.woj-pomorskie.pl) dostępne są listy oceny projektów po ocenie formalnej, wykonalności oraz strategicznej.
Zarzuty o stronniczość w wyborze projektów do dofinansowania nie znajdują żadnego uzasadnienia. Ocena i wybór projektów to skomplikowany i długotrwały proces, który wyklucza możliwość “osobistej interwencji”. Wyniki audytu systemu zarządzania i kontroli przeprowadzanego przez Instytucję Audytową (Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej i Urząd Kontroli Skarbowej) oraz Komisję Europejską są bardzo pozytywne, a ustanowiony system realizacji programu uzyskał wysokie oceny. Wszystkie przeprowadzone przez zewnętrzne instytucje kontrole potwierdziły prawidłowość procesu naboru i oceny projektów.

Maja Opinc-Bennich, rzecznik prasowy Wojewody Pomorskiego
W związku z zastrzeżeniami wójta Gminy Czarna Dąbrówka, dotyczącymi przyznania dotacji z budżetu państwa na realizację projektów w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych pragnę wyjaśnić, iż pięciu członków komisji, w każdym z trzech kryteriów, przydzielało indywidualną ocenę danego projektu, a łączna suma uzyskanych punktów decydowała o pozycji gminy, czy też powiatu na liście.
Po dokonaniu oceny merytorycznej wniosek gminy Czarna Dąbrówka uzyskał łącznie 43 punkty. Tym samym, ze względu na zbyt małą ilość punktów w skali wszystkich złożonych wniosków, nie może zostać objęty dofinansowaniem. Oceny projektów uzyskanych w zeszłorocznej edycji programu nie miały znaczenia dla przyznania obecnej punktacji, ponieważ nastąpiła zmiana kryteriów przyznawania punktów. Komisja brała także pod uwagę współpracę między jednostkami samorządu terytorialnego, w szczególności oceniano wielkość wkładu i zaangażowanie partnera. W przypadku Gminy Czarna Dąbrówka udział partnera wynosi zaledwie 4,7 procenta.
W związku z sugestiami, dotyczącymi preferencji jednej z gmin informuję, że podział środków dla każdego województwa dokonany został po równo pomiędzy gminy i powiaty, tj. po 50 proc. Dla województwa pomorskiego pula środków wynosi po 28,27 mln zł dla gmin i tyleż samo dla powiatów. Fakt otrzymania dotacji przez jedną gminę nie dyskwalifikuje automatycznie pozostałych z danego powiatu. W edycji programu na rok 2010 dofinansowanie otrzymają gminy, które w najwyższym stopniu spełniły kryteria.

Polskie fabryki Volkswagena w całości zasilane eko-energią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie