18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Powiat bytowski: Bieda w komendzie. Policja prosi gminy o pomoc

Leszek Literski
Komendant Andrzej Borzyszkowski liczy, że gminy przekażą pieniądze policji
Komendant Andrzej Borzyszkowski liczy, że gminy przekażą pieniądze policji Leszek Literski
Bytowskiej policji kryzys zagląda w oczy. Mija dopiero kwartał nowego roku budżetowego, a stróżom prawa już się kończą pieniądze na bieżące wydatki. Komendant zwrócił się więc z apelem o pomoc do wójtów poszczególnych gmin w powiecie bytowskim, bo tylko w nich widzi nadzieję.

Oprócz oczekiwania na finansową darowiznę stróże prawa sami też oszczędzają – na oświetleniu, telefonach, papierze... Każda złotówka, zanim zostanie wydana, jest oglądana dwa razy.

– Formularze wypełniamy na papierze mniejszego formatu, i to z obu stron, by nie marnować czystej kartki – mówi Andrzej Borzyszkowski, p.o. komendant powiatowy w Bytowie. – Nasza kserokopiarka jest stale monitorowana. Jeśli policjant chce skopiować prywatne dokumenty, musi zapłacić z własnej kieszeni – dodaje szef bytowskiej policji.

Z powodu oszczędności wyłączono też zewnętrzne oświetlenie budynku komendy od strony ulicy. Uliczne lampy muszą wystarczyć.

Dzięki temu zbierze się kilka tysięcy złotych, ale to i tak jest kropla w morzu potrzeb.

Komendant podkreśla, że najwięcej pieniędzy pochłaniają koszty paliwa, ogrzewania budynków i oświetlenia.

– W ubiegłym roku na ogrzewanie komisariatu w Miastku wydaliśmy około 91 tysięcy złotych, a w Bytowie około 50 tysięcy złotych. Dlatego też kotłownia w Miastku musi być zmodernizowana. Teraz jest opalana olejem opałowym. Musimy szukać innego rozwiązania – mówi Borzyszkowski. Najprawdopodobniej zostanie wstawiony tańszy kocioł grzewczy na biomasę.

Komendant próbuje oszczędzać też na paliwie. W ubiegłym roku wydano na nie ponad 200 tys. zł. Teraz do zdarzenia będzie wysyłany tylko jeden radiowóz, a nie dwa. Policjanci przy okazji będą musieli załatwić inne sprawy w danym miejscu czy miejscowości, aby nie marnować paliwa, jeżdżąc dwa razy w to samo miejsce.
Jednocześnie szef policji zapewnia, że zaciskanie pasa nie wpłynie na pogorszenie bezpieczeństwa mieszkańców.

Czy kryzys w policji wpłynie na poziom naszego bezpieczeństwa? Czy wójtowie dołożą "grosza" komendantowi? Ile dokładnie brakuje policji?
Przeczytasz we wtorek 16 marca w "Dzienniku Bałtyckim".

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie