Piłka nożna. Koniec marzeń Bytovii o awansie do Fortuny 1 ligi

Maciej Wajer
Maciej Wajer
Adrian Bielawski nie wykorzystał rzutu karnego w regulaminowym czasie gry
Adrian Bielawski nie wykorzystał rzutu karnego w regulaminowym czasie gry Fot. MKS Bytovia
Bytovia Bytów nie zagra w przyszłym sezonie w Fortuna 1 lidze. Czarne Wilki przegrały na własnym stadionie z drużyną Resovii Rzeszów.

Zespół Bytovii, który rok temu pożegnał się z Fortuną 1 ligi, w tym sezonie zajął ostatecznie czwarte miejsce w rozgrywkach 2 ligi. W ostatnim ligowym meczu drużyna Adriana Stawskiego zagrała na wyjeździe Górnikiem Polkowice. Gospodarze tego spotkania nie mieli już o co grać, ale wcale nie odpuścili starcia. Bytowianie odpowiedzieli najpierw na trafienie Sobkowa golami Giela i Czubaka, ale stracili prowadzenie na kilka minut przed końcem.

Rywalem Bytovii w barażowym spotkaniu była Resovia Rzeszów, która w tym sezonie zdobyła tyle samo punktów co ekipa z Bytowa, jednak ostatecznie uplasowała się na piątej pozycji. Trudno było jednoznacznie wskazać faworyta barażowego pojedynku, ponieważ ligowe spotkania pomiędzy tymi zespołami były niezwykle wyrównane.

Przypomnijmy, że w pierwszym starciu, które było rozgrywane w sierpniu w Rzeszowie padł remis 1:1. Przez cały mecz prowadzili gospodarze, którzy strzelili gola już w 13 minucie, jednak w doliczonym czasie gry remis dla Bytovii uratował Michał Rutkowski.

Drugi mecz, tym razem na stadionie w Bytowie odbył się w marcu tuż przed zawieszeniem rozgrywek. Lepszym zespołem w tej konfrontacji okazała się drużyna gospodarzy. Jedyną bramkę, jaka padła w tym spotkaniu zdobył Adrian Liberadzki, który wykorzystał doskonałe podanie od Daniela Ferugi.

Jeśli chodzi o przebieg barażu to nie było to z pewnością porywające widowisko. Początek spotkania należał niewątpliwie do przyjezdnych z Rzeszowa. Taka sytuacja utrzymywała się przez pierwszy kwadrans, jednak z upływem minut inicjatywę zaczęli przejmować bytowianie. Szczególnie aktywny na lewej stronie boiska był Michael Ameyaw, który w 20 minucie otrzymał doskonałe podanie od Karola Czubaka, a następnie oddał precyzyjny strzał, którym próbował zaskoczyć bramkarza Resovii. Niestety, futbolówka minęła minimalnie słupek. Dwadzieścia minut później, Piotr Giel wypracował sobie doskonałą sytuację w polu karnym, ale tym razem także piłka minęła słupek. Tuż przed przerwą Bytovia miała okazję wyjść na prowadzenie. Wspomniany wcześniej Ameyaw był faulowany w „szesnastce”, a sędzia nie miał żadnych wątpliwości co do nieprzepisowego zagrania kapitana Resovii – Dawida Kubowicza i wskazał „jedenastkę”. Przed szansą otwarcia wyniku dla Bytovii stanął ale Adrian Bielawski, ale jej nie wykorzystał, w efekcie czego pierwsza odsłona zawodów zakończyła się bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron, w pierwszych minutach mecz nabrał tempa. Zdecydowanie lepiej zaczęła grać Resovia. Na lewym skrzydle szalał Serhii Krykun, a w środku pola były zawodnik Czarnych Wilków – Maksymilian Hebel. W 55 minucie Resovia była bliska zdobycia bramki, ale genialną paradą popisał się golkiper gospodarzy – Maciej Gostomski. Jak się okazało, była to jedna z nielicznych ciekawych sytuacji, jaką mieli okazję obserwować kibice zgromadzeni na bytowskim stadionie. W rezultacie konieczna była dogrywka, która dostarczyła wielu emocji.

W 100 minucie rzeszowianie przeprowadzili z pozoru niegroźną akcję, w trakcie której Haris Memić sfaulował w polu karnym zawodnika gości, za co ujrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Na domiar złego sędzia wskazał „wapno”. W odróżnieniu od zawodnika Bytovii, piłkarz Resovii się nie pomylił, aczkolwiek Maciej Gostomski był bliski obrony tego strzału.

Mimo utraty bramki, bytowianie nie rezygnowali z ataków. W 107 minucie fantastycznym strzałem z rzutu wolnego popisał się wprowadzony kilka minut wcześniej na boisko Daniel Feruga. Futbolówka po jego uderzeniu tylko zatrzepotała w samym okienku. Kilka minut później ponownie „zagotowało” się pod bramką Resovii, bo bliski zdobycia gola była Ameyaw. Po jego silnym strzale piłka powędrowała jednak nad poprzeczką. Mimo wyraźnej przewagi Bytovii w końcówce meczu, zakończył się on remisem 1:1.

W rzutach karnych lepsi okazali się piłkarze Resovii, którzy wygrali konkurs "jedenastek" 7:6

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie