Patowa sytuacja w szpitalu w Miastku. Lekarze nie wycofali wypowiedzeń z pracy. Za trzy miesiące szpital bez medyków

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Na zdjęciu Rada Nadzorcza Szpitala Miejskiego w Miastku (od lewej) Lucyna Barbara Kowalczyk – radca prawny ze Słupska, Jerzy Rejmer – prawnik ze Słupska oraz Łukasz Szeliga, który złożył rezygnację, a ta została przyjęta
Na zdjęciu Rada Nadzorcza Szpitala Miejskiego w Miastku (od lewej) Lucyna Barbara Kowalczyk – radca prawny ze Słupska, Jerzy Rejmer – prawnik ze Słupska oraz Łukasz Szeliga, który złożył rezygnację, a ta została przyjęta fot. Maria Sowisło
Udostępnij:
Wczorajsze (16 listopada 2021 r.) posiedzenie Rady Nadzorczej Szpitala Miejskiego w Miastku z udziałem personelu, nie przyniosło rozwiązania patowej sytuacji. A ta nie jest najlepsza. Lekarze nadal żądają odwołania członków Rady Nadzorczej i powołania nowych. W innym razie, na początku lutego 2022 r. szpital straci 14 medyków.

Trzeba przyznać, że lekarze ze szpitala w Miastku nie są pozbawieni kreatywności. Złożyli co prawda wypowiedzenia z pracy i żądają odwołania członków Rady Nadzorczej placówki, ale mieli podczas wczorajszego (15 listopada 2021 r.) posiedzenia tego gremium propozycję dla burmistrz Miastka Danuty Karaśkiewicz. Miałoby to, ich zdaniem, rozwiązać patową sytuację.

Lekarze zaproponowali, by w nowej – trzyosobowej - Radzie Nadzorczej (ze stanowiska zrezygnował na razie przewodniczący Łukasz Szeliga) każdy miał swojego przedstawiciela – burmistrz, Rada Miejska Miastka i szpital.

- Skoro każdy deklaruje, że na sercu leży mu dobro szpitala, to rozwiązanie wydaje się dobre

– komentuje prezes placówki Renata Kiempa.

Dla samego szpitala w Miastu utrata głównych lejarzy – 14 – oznacza zawał. Nie będzie to nawet powolna agonia. Zdaje się w nią nie wierzyć sama burmistrz Miastka Danuta Karaśkiewicz. Propozycji lekarzy dotyczącej składu Rady Nadzorczej nie przyjęła.

- Myślę, że komuś pomyliły się kompetencje. Rada Nadzorcza nie jest powoływana przez zarząd czy załogę, a przez burmistrza. Rozmawiamy. Czy będą osoby chętne do pracy w Radzie Nadzorczej? Na razie mamy wolny jeden wakat

– przewodniczącego. Jeśli pojawi się kompetentna osoba chętna, będzie brana pod uwagę – stwierdza burmistrz Danuta Karaśkiewicz i dodaje, że ta chętna osoba wcale nie musi znać się na specyfice pracy szpitala. - To może być każdy kto się zagłębi, ile co kosztuje, co to jest przychód, dochód, czy koszty. To nie musi być osoba związana ze szpitalem.

Oczywiście, boję się odejścia lekarzy, ale nie chce mi się w to wierzyć. Lekarz wypowiada umowę o pracę tylko dlatego, że jest niekomfortowa sytuacja między zarządem spółki jej Rada Nadzorczą? Nie dopuszczam do siebie takiej myśli. Lekarze pracują dla pacjentów, nie dla własnego widzi mi się, nie dla burmistrz czy prezes. Sądzę, że staną na wysokości zadania i zostaną

– mówi burmistrz Miastka.

Termin kolejnych rozmów, które miałyby wypracować kompromis, nie został ustalony. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezes szpitala Renata Kiempa otrzymuje już oferty pracy. Zainteresowana w tej sprawie milczy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie