Nie było chętnych na czyste powietrze w Bytowie

Leszek Literski
Zygmunt Wacławczyk chciał wdrożyć program w Bytowie
Zygmunt Wacławczyk chciał wdrożyć program w Bytowie
Porażka - tak krótko można opisać wdrażanie programu "Czyste powietrze Pomorza" w Bytowie. Kolejek przed urzędem nie było. Zgłosiły się tylko dwie osoby, w tym... urzędnik, który był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia.

Chodziło o pozyskanie dotacji na modernizację źródła ogrzewania. Urzędnik Zygmunt Wacławczyk, szef Wydziału Pozyskiwania Środków, przygotował uchwałę dającą taką możliwość. Z powodu mizernej frekwencji, program anulowano. O dotacji może zapomnieć również Wacławczyk.

- Temat jest już nieaktualny ze względu na znikome zainteresowanie mieszkańców - mówi Adam Leik, zastępca burmistrza Bytowa. - Musiało być przynajmniej 16 chętnych. Trochę szkoda, bo można było otrzymać spore pieniądze.

Uchwałę o wdrożeniu programu przygotowano pod koniec grudnia 2009 roku. Osoby zakwalifikowane miały otrzymać 40 procent dofinansowania ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Resztę każdy musiał pokryć sam.

Konkurs był skierowany do mieszkańców miast, właścicieli domów opalanych węglem lub koksem. Mogły to być domki jednorodzinne albo budynki, w których funkcjonują wspólnoty mieszkaniowe. Celem było zmniejszenie emisji substancji szkodliwych do atmosfery.

Urzędnicy uznali, że projekt ten warto wdrożyć w Bytowie. Wacławczyk wyznaczył 22 posesje, które znalazły się w zaproponowanej uchwale. Ich właściciele mogliby podłączyć się tańszym kosztem do miejskiej sieci ciepłowniczej. Znalazła się wśród nich również jego posesja. Pretensje mieli ci, których zabrakło na liście Wacławczyka.

- Mój budynek znajduje się zaledwie kilkanaście metrów od posesji, które zostały ujęte w uchwale. To był konkurs dla uprzywilejowanych - krytykuje Edward Rożek z Bytowa.

Zygmunt Wacławczyk był we wtorek na urlopie, więc nie mógł skomentować mizernego zainteresowania jego programem. Do zarzutów prywaty odnosił się w naszym lokalnym dodatku "Dziennik Powiatu Bytowskiego". Twierdził, że jak każdy obywatel, ma prawo do korzystania z gminnych programów.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie