Na rynku w Bytowie ponad 200 samochodów na Wystawie Pojazdów Zabytkowych i Klasycznych (zdjęcia+wideo)

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Cudeńka, cacuszka… Polskie, szwedzkie, włoskie, amerykańskie, rosyjskie… Na dwóch, trzech lub czterech kołach… Z silnikami dwu- i czterosuwowymi… Trudno opisać pojazdy, który opanowały dzisiaj (12 lipca 2020 r.) rynek w Bytowie. Żeby wszystkie obejrzeć, trzeba było poświęcić co najmniej trzy godziny. Oj, było na co popatrzeć i co podziwiać.

Nie tylko miłośnicy motoryzacji zajrzeli dzisiaj na rynek w Bytowie. Członkowie Automobilklubu Bytowskiego zorganizowali tutaj bowiem V Wystawę Pojazdów Zabytkowych i Klasycznych. Trzeba przyznać, że było na co popatrzeć. Pojazdami zachwycali się absolutnie wszyscy. Bo jak tu nie podziwiać poczciwego „malucha” lub gaza prosto z armii radzieckiej? Największą reprezentację miały polskie fiaty 126p i 125. Jednym z nich do Bytowa przyjechali z Radunia Paulina i Paweł z czteromiesięcznym synkiem Borysem. - Żony dziadek miał takiego. Szukaliśmy długo, zanim przez przypadek trafiliśmy na ten egzemplarz – mówił pan Paweł o fiacie 125 z 1987 roku. W domowym garażu mieszkańców Radunia stoi również żuk, bo każdy kolekcjoner starych pojazdów przyznawał, że na jednym nigdy się kończy.

Zdecydowanie największymi pojazdami, obleganymi przez dzieci, był gaz i transporter opancerzony. Pierwszy z nich jest z 1986 roku i w radzieckiej armii pełnił funkcję warsztatu napraw urządzeń elektronicznych. - Całe życie interesowała mnie armia radziecka. W domu mam jeszcze motocykl MW750. To absolutny hit, bo ma napęd na wózek boczny – zaznaczał właściciel „gazika” Adam „Iwan”.

Wystawa na rynku w Bytowie była też okazją do wykonania 10 pompek w ramach #GaszynChallenge. Automobilklub Bytowski nominowany został przez pracowników Szkoły Podstawowej nr 1 w Bytowie. Zebrane do strażackiego hełmu pieniądze wpłacone będą na konto Tosi – dziewczynki cierpiącej na stwardnienie rozsiane. Automobilklub po wykonaniu zadania nominował Miasteckie Stowarzyszenie Motocyklowe „Gryf”, Chojnickie Kaszlaki i Klasyczny Lębork.

Podczas wystawy można było za „co łaska” zjeść m.in. pączka. Zbiórka była prowadzona na remont strażackiego żuka.
Imprezę na rynku w Bytowie można uznać za udaną i wierzyć, że na stałe wpisze się w kalendarz wydarzeń. Trzeba też przyznać, że dużą wartością było prowadzenie ze sceny rozmów z kolekcjonerami o ich pojazdach. Nie tylko o tym, jak trudno było je odrestaurować, ale przede wszystkim o historii danej konstrukcji i ciekawostkach. Duży plus dla prowadzących Jarosława Maznasa i Rafała Jemielity, prezenterów telewizyjnego programu „Automaniak”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie