Mieszkańcy Somin zdruzgotani. Ktoś ukradł stół i ławki z boiska sportowego. Proszą o pomoc (zdjęcia)

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Takiego stołu i ławek szukają mieszkańcy Somin fot. Robert Olszewski
Stół i trzy ławki zniknęły z terenu rekreacyjnego przy boisku sportowym w Sominach (gmina Studzienice). Mieszkańcy i sołtys Robert Olszewski proszą o pomoc w ustaleniu złodziei. Szukają ich też policjanci.

Złodzieje przy boisku sportowym grasować musieli w ostatnim tygodniu maja. - W czwartek 28 maja byłem tam, bo z dachu wiaty oderwał się gont. Mamy na to gwarancję, więc zgłosiłem usterkę do wykonawcy. Dach był naprawiany w sobotę 30 maja i stół z ławkami jeszcze stał. Następnego dnia zniknęły – mówi sołtys Somin Robert Olszewski, który jest podłamany. Boisko budowali i urządzali przez dwa lata mieszkańcy tej wsi w gminie Studzienice. Otwarcie odbyło się w czerwcu 2018 roku. A udało się to dzięki realizacji projektu „Kierunek aktywne Sominy – sportowy sposób do aktywizacji wiejskiej”. Zakładał on zakup dwóch bramek i piłkochwyt. Sołectwu udało się pozyskać 2 tys. zł z Fundacji Partnerstwo Dorzecze Słupi. Rok później ustawione zostały wiaty z ławkami i stołami. Teraz został jeden stół i jedna ławka.

- Ktoś musiał podjechać po ten stół i trzy ławki jakimś busem lub samochodem z przyczepką. Nawet jeśli zrobił to w nocy, może ktoś coś zauważył. Prosimy o pomoc

– apeluje sołtys i podaje numer telefonu 513132190. Wartość skradzionych przedmiotów to 1200 zł.

Sprawę badają już policjanci, którzy również apelują o pomoc. Dzwonić można na numer alarmowy 112 lub do dyżurnego bytowskiej policji 59 822 83 00.

Zanim jednak stół ławki zostaną odnalezione, mieszkańcy Somin nie będą czekać na kolejnych złodziei. Zapadła decyzja o zamontowaniu przy boisku monitoringu.

- Naprawdę ręce nam już opadają. Wychodzi na to, że lepiej nic nie robić, niczego nie poprawiać, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał to zniszczyć. Tak samo, jak z wiatami przystankowymi

– mówi sołtys Olszewski i żali się, że od kiedy zostały ustawione, od tego momentu ktoś regularnie podrzuca tam śmieci. - Ze dwa miesiące temu na przystanku stały worki ze śmieciami. Była tam masa papierów i kartonów. Wziąłem te worki do siebie i chciałem posegregować.

Znalazłem paragony z marketów w Bytowie i wydruki z kart. Wszystko dostarczyłem policji. Niedawno z kolei ktoś nam na przystanek podrzucił stare dywany. Nie wiem co się dzieje z ludźmi. Wszyscy we wsi staramy się, żeby było ładnie, czysto i schludnie, a znajdzie się taki jeden z drugim…

- żali się Olszewski.

Podaje jeszcze jeden przykład bezmyślności. Tym razem chodzi o kierowców, którzy korzystają z drogi z Somin w kierunku Skoszewa. – Droga była bardzo dziurawa. Została wyremontowana płytami jomb. Teraz jeżdżą po niej nawet 150 km na godzinę. Strach dzieci na podwórko wypuścić. Wychodzi na to, że trzeba było ją zostawić taką dziurawą. Naprawdę nie rozumiem co się z ludźmi dzieje – dodaje sołtys Olszewski.

Nowe przepisy ubezpieczeniowe dla bezrobotnych

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dariusz Sikorski

Pozostaje tylko współczuć mieszkańcom a do przemyślenia pozostaje monitoring sołectwa-tylko kto miałby ponosić koszta? Społeczność tego sołectwa jest dobrze zorganizowana ( w przeciwieństwie do innych w gminie) i myślę że poradzą sobie z tym problemem.

Dodaj ogłoszenie