Krystyna Hingst z Miastka nie wyłudziła subwencji oświatowej, a kurator nie wydawał opinii. Władza mija się z prawdą?

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Prokurator z Miastka już w lipcu uznał, że Krystyna Hingst prowadząca szkołę w Kamnicy, nie popełniła przestępstwa polegającego na wyłudzeniu subwencji oświatowej
Prokurator z Miastka już w lipcu uznał, że Krystyna Hingst prowadząca szkołę w Kamnicy, nie popełniła przestępstwa polegającego na wyłudzeniu subwencji oświatowej fot. Maria Sowisło
W środę 12 lutego 2020 o godz. 10.00 pod Urzędem Miejskim w Miastku protestować mają zamiar rodzice uczniów trzech szkół w gminie Miastko. My z kolei sprawdziliśmy prawdomówność samorządowców. Podczas zebrania z rodzicami uczniów PSP w Kamnicy miały paść bowiem zarzuty do poprzedniej władzy Miastka o nielegalne wypłacanie subwencji i ponoć druzgoczącej dla placówki opinii kuratora oświaty w związku z działalnością szkoły. Z kolei rodzice uczniów szkół w Słosinku i Piaszczynie chcą protestować w sprawie zmiany organizacji pracy w placówkach.

Zgodnie z uchwałą intencyjną radnych, placówki w Słosinku i Piaszczynie od 1 września br. mają by tylko trzyklasowe. Uczniowie starsi, z klas IV-VI, będą dowożeni do szkół w mieście. Ostateczna decyzja musi zapaść do końca lutego.

Według relacji rodziców uczestniczących w spotkaniu w ratuszu (WIĘCEJ TUTAJ), zarówno burmistrz Danuta Karaśkiewicz, jak i radca prawny urzędu Jarosław Mielnik, mieli powtarzać wielokrotnie, że poprzednia władza przymykała oko na działalność Publicznej Szkoły Podstawowej w Kamnicy, a subwencja oświatowa w latach poprzednich na klasy IV-VI była wypłacana… niezgodnie z prawem.

Przestępstwa nie było

Skoro tak, to czy ktoś złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury? W końcu mielibyśmy tutaj do czynienia z przestępstwem. W dodatku przy wykorzystaniu pieniędzy publicznych. Okazuje się, że już na początku lipca 2019 roku burmistrz Miastka Danuta Karaśkiewicz stosowne zawiadomienie złożyła do Prokuratury Rejonowej w Miastku. Ta z kolei odmówiła wszczęcia śledztwa. Powód? Brak znamion czynu zabronionego. Prokuratura sprawdzała, zgodnie z zawiadomieniem, czy prowadząca placówkę Krystyna Hingst wprowadziła w błąd pracowników Urzędu Miejskiego w Miastku od 26 września 2017 do 30 stycznia 2019 roku w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i w celu uzyskania dotacji oświatowej dla podmiotu prowadzącego PSP co do rzeczywistego przeznaczenia środków pochodzących z dotacji oświatowej i przedłożenia nierzetelnych dokumentów o istotnym znaczeniu dla uzyskania wyżej wymienionego wsparcia z urzędu i doprowadzenia do niezasadnego przyznania wyżej wymienionej dotacji oświatowej dla szkoły za 2018 rok i tym samym doprowadzenie urzędu miejskiego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 1 587 770,90 zł.

- Prokurator ustalił, że na etapie w którym pani prowadząca szkołę zwracała się o dotację, nie posłużyła się żadnymi dokumentami, które można byłoby określić jako nierzetelne lub poświadczające nieprawdę

– mówi prokurator rejonowy w Miastku Michał Krzemianowski. - Prokurator stwierdził to samo co audytor urzędu, że sposób przyznawania dotacji oświatowej był daleki od pożądanego. Pani prowadząca szkołę w Kamnicy składała dokumenty i nie musiała się wielce natrudzić, by dotacja była jej przyznana. Natomiast na etapie rozliczania tej dotacji, nie mogła się dopuścić przestępstwa oszustwa. Żeby wyczerpać znamiona tego czynu, należy doprowadzić kogoś do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, trzeba wprowadzić go w błąd jeszcze przed jego rozporządzeniem. Tak samo było z dokumentami przedłożonymi urzędnikom. Sprawca musi działać umyślnie, z góry powziętym zamiarem już na etapie, w którym dotacje są przyznawane.

Zgromadzone w tej sprawie dokumenty nie były kwestionowane przez urzędników i audytora urzędu.

Były lakoniczne ale prokurator uznał, że do rozstrzygnięcia tej sprawy prawidłowym będzie tryb administracyjny, w którym będzie można się ubiegać o zwrot tych świadczeń – kwituje Krzemianowski i wyjaśnia: - Pani prowadząca szkołę podnosiła wiele aspektów natury prawnej zawartej w sprawozdaniu audytora urzędu. Problematyczne wydawało się też to, że pani prowadząca szkołę w Kamnicy prowadzi równolegle działalność gospodarczą a wszystkie rozliczenia są w oparciu o jeden rachunek. Są więc tam różne przepływy finansowe, które nie miały w ogóle związku ze szkołą. Z łatwością takie rzeczy można byłoby skontrolować, gdyby na etapie starania się o wypłatę dotacji stworzyć wymóg prowadzenia dla szkoły odrębnego rachunku bankowego – mówi Krzemianowski i zaznacza, że żadna ze stron nie złożyła zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa. Postanowienie jest więc prawomocne.

Nie ma żadnej opinii kuratora

Drugą sprawą, którą podczas spotkania z rodzicami mieli podnosić samorządowcy, to opinia pomorskiego kuratora oświaty, której nikt nie widział i wszyscy mają na słowo uwierzyć, że jest po myśli władzy – szkoła w Kamnicy nielegalnie prowadzi naukę w klasach IV-VI. Tymczasem okazuje się, że Pomorskie Kuratorium Oświaty w Gdańsku, żadnej opinii w tej sprawie nie wydawało!

„W nawiązaniu do Pani e-maila informuję, że do dnia dzisiejszego do kuratorium nie wpłynęła żadna Decyzja z Miastka. W dalszym ciągu oczekujemy na rozstrzygnięcie jakie zapadnie w Urzędzie, który ma kompetencje wydać zezwolenie na prowadzenie szkoły publicznej przez inny organ niż jst.
Na chwilę obecną nie ma podstaw do zajmowania stanowiska w sprawie, która jest w toku.

Kurator nie wydawał opinii ponieważ nie jest stroną tego postępowania.

Decyzja z 13 XII nr 143/2019 wydana przez PKO, nie jest opinią. Dotyczyła wniesionego odwołania organu prowadzącego szkołę w Kamnicy od Decyzji Burmistrza Miasta Miastka w sprawie odmowy zmiany zezwolenia na prowadzenie szkoły podstawowej, które było przedmiotem badania Pomorskiego Kuratora Oświaty. Organ prowadzący ww. szkołę wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i zmianę ww. zezwolenia przez zezwolenie na prowadzenie ośmioletniej publicznej szkoły podstawowej o pełnej strukturze klas I-VIII.
Pomorski Kurator Oświaty, uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia bowiem za przedwczesne uznał stanowisko Burmistrza Miastka o odmowie zmiany zezwolenia. W uzasadnieniu decyzji wskazał, iż należy ponownie sprawdzić przedłożoną dokumentację pod kontem możliwości prowadzenia przez stronę ośmioklasowej szkoły podstawowej, a w razie stwierdzenia braków wezwać stronę do uzupełnienia braków formalnych” - czytamy w odpowiedziach na pytania przesłanych nam przez Pomorskie Kuratorium Oświaty w Gdańsku.

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
OBNA

Niedługo nowy temat publiczny. Pamiętacie portal zbiornik. Zobaczycie pikantne zdjęcia pewnego redaktorka.

G
Gość
11 lutego, 15:50, Gość:

Rozumiem niezadowolenie Rodziców dzieci ze Slosinka i Piaszczyny ale czy jest sens utrzymywać klasy 3 czy 5 osobowe

11 lutego, 22:55, Gość:

Czy jest sens??? OCZYWISCIE ! Ze wzgledów na danie szansy naszym dzieciom na DZIECIŃSTWO... A nie "koczowanie " po swietlicach , stołówkach szkolnych czy przystankach autobusowych w oczekiwaniu na autobus... CZY TO JEST DLA DOBRA DZIECKA? I CZY MOŻNA TO NAZWAĆ WYRÓWNANIEM SZANS???

Ponadto mimo nielicznych klas audyt wykazał jasno... że to nie szkoły wiejskie generują tak duże straty...

11 lutego, 23:19, Gość:

Dzieci nie muszą koczować w świetlicach. Ba! Proszę sobie wyobrazić, że nawet do szkoły nie muszą chodzić jeżeli zgłosi się je do edukacji domowej. Tylko wówczas mama nie będzie mogła przesiadywać na solarium, ale rzetelnie z dzieckiem pracować.

12 lutego, 7:55, Gość:

Solarium ? Świetny argument!!!! To co napisane... naprawdę widzę w tym sens !!! Brawo dla autora!!! .My tu na wsi nic nie robimy a dzieci wychowują nam kozy :)

Jakie protestujące taki i protest :-)

Byłem, widziałem. Mamusie poupychały dzieci w placówkach opiekuńczo - oświatowych (ewentualnie zostawiły w instytucji "babcia") i poszły pod urząd gminy Miastko.... robić sobie selfie. Brawo Wy!

G
Gość
11 lutego, 15:50, Gość:

Rozumiem niezadowolenie Rodziców dzieci ze Slosinka i Piaszczyny ale czy jest sens utrzymywać klasy 3 czy 5 osobowe

11 lutego, 22:55, Gość:

Czy jest sens??? OCZYWISCIE ! Ze wzgledów na danie szansy naszym dzieciom na DZIECIŃSTWO... A nie "koczowanie " po swietlicach , stołówkach szkolnych czy przystankach autobusowych w oczekiwaniu na autobus... CZY TO JEST DLA DOBRA DZIECKA? I CZY MOŻNA TO NAZWAĆ WYRÓWNANIEM SZANS???

Ponadto mimo nielicznych klas audyt wykazał jasno... że to nie szkoły wiejskie generują tak duże straty...

11 lutego, 23:19, Gość:

Dzieci nie muszą koczować w świetlicach. Ba! Proszę sobie wyobrazić, że nawet do szkoły nie muszą chodzić jeżeli zgłosi się je do edukacji domowej. Tylko wówczas mama nie będzie mogła przesiadywać na solarium, ale rzetelnie z dzieckiem pracować.

Solarium ? Świetny argument!!!! To co napisane... naprawdę widzę w tym sens !!! Brawo dla autora!!! .My tu na wsi nic nie robimy a dzieci wychowują nam kozy :)

G
Gość
11 lutego, 15:50, Gość:

Rozumiem niezadowolenie Rodziców dzieci ze Slosinka i Piaszczyny ale czy jest sens utrzymywać klasy 3 czy 5 osobowe

11 lutego, 22:55, Gość:

Czy jest sens??? OCZYWISCIE ! Ze wzgledów na danie szansy naszym dzieciom na DZIECIŃSTWO... A nie "koczowanie " po swietlicach , stołówkach szkolnych czy przystankach autobusowych w oczekiwaniu na autobus... CZY TO JEST DLA DOBRA DZIECKA? I CZY MOŻNA TO NAZWAĆ WYRÓWNANIEM SZANS???

Ponadto mimo nielicznych klas audyt wykazał jasno... że to nie szkoły wiejskie generują tak duże straty...

Dzieci nie muszą koczować w świetlicach. Ba! Proszę sobie wyobrazić, że nawet do szkoły nie muszą chodzić jeżeli zgłosi się je do edukacji domowej. Tylko wówczas mama nie będzie mogła przesiadywać na solarium, ale rzetelnie z dzieckiem pracować.

G
Gość
11 lutego, 15:50, Gość:

Rozumiem niezadowolenie Rodziców dzieci ze Slosinka i Piaszczyny ale czy jest sens utrzymywać klasy 3 czy 5 osobowe

Czy jest sens??? OCZYWISCIE ! Ze wzgledów na danie szansy naszym dzieciom na DZIECIŃSTWO... A nie "koczowanie " po swietlicach , stołówkach szkolnych czy przystankach autobusowych w oczekiwaniu na autobus... CZY TO JEST DLA DOBRA DZIECKA? I CZY MOŻNA TO NAZWAĆ WYRÓWNANIEM SZANS???

Ponadto mimo nielicznych klas audyt wykazał jasno... że to nie szkoły wiejskie generują tak duże straty...

G
Gość

Szkoła rzeczywiście nie jest dużą szkołą ale jest na miejscu i dzieci nie muszą nigdzie dojeżdżać .Proszę mi powiedzieć i wyjaśnić jaki jest sens przekształcania tej szkoły w strukturę klas 1-3? Będzie wtedy jeszcze mniej dzieci !!! Klasy się nie zwiększą a liczba uczniów jeszcze bardziej się zmniejszy!!!! P. Burmistrz zapewnia że nie chce zamknąć szkoły tylko ją przekształca to gdzie tu sens ? Szkoły z 60 uczniami sie nie opłaca utrzymywać ale już z 30 tak ? Audyt wykazał że szkoła strat nie przynosi więc dlaczego nasze dzieci nie mogą kontynuować nauki w szkole w której zaczęły swoją przygodę z nauką ? Dlaczego nie szuka się oszczędności w szkołach ,które przyznaszą straty, tylko likwidują małe placówki ?! Te działania tylko do tego prowadzą !!!! Dzieci jest mało ale to zasługa urzędu .Sukcesywnie zabierają na siłę dzieci z naszej szkoły. Przypominam że mimo że szkoła w Słosinku ma status szkoły 8 klasowej naukę tylko kontynuują dzieci do klasy 6 reszta decyzja naszej władzy już dojeżdża do Miastka teraz chcecie zabrać kolejne klasy . To nie nasza wina ,że nie mamy prawa decydować gdzie nasze dzieci mają uczęszczać do szkoły tylko to prawo przywlaszczył sobie urząd!!!

G
Gość

Rozumiem niezadowolenie Rodziców dzieci ze Slosinka i Piaszczyny ale czy jest sens utrzymywać klasy 3 czy 5 osobowe

Dodaj ogłoszenie