Gmina Czarna Dąbrówka: Sołectwo Jerzkowice (ZDJĘCIA)

Marcin Pacyno
Dariusz Kuzemczak sołtysem Jerzkowic jest od 4 lat Marcin Pacyno
Podczas przejeżdżania przez Jerzkowice (gm. Czarna Dąbrówka) może się wydawać, że to zapomniana przez Boga i ludzi popegeerowska wieś. Mieszkańcy są odmiennego zdania. Nie zamieniliby jej na inną.

– Tu się naprawdę przyjemnie mieszka – powiedziała nam grupa mieszkańców spotkana przy asfaltowej drodze wiodącej przez wieś.

– Proszę pana. Ja się tutaj urodziłam. Nigdzie indziej nie mieszkałam, ale za to mój mąż przyjechał z miasta w centralnej Polsce. Początkowo był przerażony. Teraz też już by się nie przeprowadził – mówi kobieta, którą spotkaliśmy podczas prowadzenia krowy z łąki do domu. – Mamy krówkę i swój domek. Żyje nam się naprawdę dobrze – dodaje.

Podobnie myślą inni mieszkańcy, choć pewnie nie wszyscy. Młodzież narzeka na brak atrakcji, ale zachowuje też sporą dozę optymizmu. – Teraz będziemy mieli świetlicę wiejską, a więc przeniesiemy się z “naszego” przystanku autobusowego – mówią zgodnie. Wcześniej wspólnymi siłami wybudowali boisko, na którym często grają i nie tylko. To również miejsce do spędzania czasu wolnego, gdy pogoda sprzyja.

Budowa sali wiejskiej w Jerzkowicach kosztowała ponad 420 tys. zł, z czego ponad 250 tys. zł gmina uzyskała z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Prace rozpoczęły się w ubiegłym roku i zakończyły w maju tego roku.

Liczba mieszkańców sołectwa to obecnie 259 osób. Skład Rady Sołeckiej: Sylwia Labuda, Agnieszka Lis, Joanna Garska i Aldona Wolska.

Z Dariuszem Kuzemczakiem, sołtysem od 4 lat, mieszkańcem Jerzkowic od urodzenia, rozmawia M. Pacyno

Dlaczego został Pan sołtysem?
Cztery lata temu na zebraniu wiejskim, gdy mieszkańcy naszej wsi wybierali sołtysa, nie było chętnych do tej funkcji. Ja stwierdziłem, że jestem stąd, znam mieszkańców i ich potrzeby. Mam chęć działania. Dlatego podjąłem się tej roli.
Nie żałuje pan teraz?
Nie żałuję, gdyż udało się nam nie mało zrobić. Rozpoczęliśmy od boiska, które było wykonane wspólnie z młodzieżą. Także kilka dróg udało się wyrównać, ale najważniejsze, że udało się doprowadzić do rozpoczęcia budowy sali wiejskiej, o którą prosiliśmy od wielu, wielu lat. Nie byłoby to możliwe bez naszej radnej, pani Katarzyny Sywanycz.
Czego jeszcze potrzebują Jerzkowice?
Teraz musimy postarać się o wyposażenie sali wiejskiej. Jest tam salka komputerowa bez komputerów. Trzeba będzie ją wyposażyć. Wiele potrzeb dotyczy dróg gminnych. Muszą być równiejsze i o to będziemy zabiegać.
Jacy są mieszkańcy Waszej wsi, szczególnie młodzież?
Przyznam, że na samym początku było wielu chętnych do działania. Z czasem zapał trochę opadł. Liczę, że nasi mieszkańcy, teraz gdy jest już sala wiejska, będą dalej działać i się integrować. Na młodzież nie mogę narzekać. Potrafię się z nimi dogadać. Może dlatego, że mam swoje dzieci. Jeżeli zwrócę się do nich z jakąś prośbą, to zawsze pomogą. Mogą też zawsze liczyć na mnie. Podobało mi się np., że w tym roku sami potrafili zorganizować sobie kąpielisko. Dostali sprzęt i wykonali je. Teraz muszą zadbać o jego utrzymanie. Takie działanie uczy szacunku dla pracy. Nasza młodzież to potrafi.
Będzie Pan startował w kolejnych wyborach na stanowisko sołtysa?
Na razie nie wiem, ale pewnie tak się stanie.

Ziemia polskich rolników warta miliony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxx

Przejeżdżając przez wioskę czuć straszny smród

Dodaj ogłoszenie