Dwie skargi na burmistrza Bytowa Ryszarda Sylkę. Radni uznali, że obie są bezzasadne. Poszło m.in. o suszenie prania

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Takie zdjęcia kamerka google maps zarejestrowała w 2012 roku
Takie zdjęcia kamerka google maps zarejestrowała w 2012 roku źródło: google maps
Likwidacja stojaka na pranie przed blokiem oraz brak dofinansowania do wymiany kopciucha – to tematy dwóch skarg, jakie wpłynęły od mieszkańców Bytowa na burmistrza. Dzisiaj (3 września 2021 r.) większość radnych uznała, że obie są bezzasadne.

Pierwsza ze skarg dotyczyła likwidacji stojaka do suszenia prania przy budynku wielorodzinnym przy ulicy Miłej 28. Przed rozpoczęciem kompleksowej rewitalizacji tego obszaru urządzenie stało, a po zakończeniu prac już się nie pojawiło. Mieszkanka Bytowa złożyła więc wniosek do burmistrza, by taki stojak ponownie został zamontowany. Burmistrz Bytowa Ryszard Sylka jednak odmówił.

- Skarga jest moim zdaniem bezzasadna, bo wykonałem wszystko to, co zostało zapisane w koncepcji rewitalizacji, która była konsultowana z mieszkańcami. Na tym terenie mieszka 2-3 tysiące osób, więc może skarżąca nie wychwyciła konsultacji. Może tego nie wychwyciła. A zgodnie z koncepcją, taki stojak nie był przewidziany

– powiedział nam przed sesją Rady Miejskiej Bytowa burmistrz Ryszard Sylka i przyznaje, że decyzja wzbudza kontrowersje. - Kłopoty związane z suszeniem prania w mieszkaniach jest w Bytowie dość powszechna. Docierają do mnie także głosy tych mieszkańców, którzy nie życzą sobie, by pod ich oknami suszyła się bielizna. Dodatkowo, gdybym zezwolił na ustawienie takiego stojaka, zrobiłbym precedens – stara się wyjaśnić burmistrz Sylka.

Skargę na burmistrza rozpatrywali najpierw radni podczas posiedzeń komisji. Jak relacjonował już podczas dzisiejszej (3 września 2021 r.) sesji przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Bogdan Adamczyk, podczas dyskusji pojawił się pomysł, by wygospodarować w tym budynku wielorodzinnym miejsce na suszarnię.

- Formalny wniosek nie został jednak złożony

- skwitował Adamczyk, dodając że radni skupili się na zasadności skargi.

Większość radnych, bo 16 z 21 uznało, że skarga jest bezzasadna, czworo wstrzymało się od głosu, a jeden był przeciwny (Stanisław Borzykowski).

Kolejna skarga dotyczyła braku przyznania dofinansowania do wymiany źródła ciepła – pieca centralnego ogrzewania na węgiel. Mieszkanka Bytowa w marcu 2020 roku złożyła do Urzędu Miejskiego w Bytowie stosowny wniosek. Została jednak poinformowana, że z powodu wyczerpania puli, nie otrzyma dofinansowania. Bytowianka wyraziła więc chęć skorzystania z pieniędzy tegorocznych – na 2021 r. I faktycznie w styczniu 2021 roku stosowna umowa z urzędnikami została spisana i podpisana. Mieszkanka Bytowa dwa miesiące później poinformowała o zakończeniu prac. Przedłożyła stosowne dokumenty, w tym faktury. Tyle tylko, że o ile ta za złomowanie starego pieca ma datę z marca 2021 r., o tyle montaż kotła gazowego odbył się na początku grudnia 2020 r. I to właśnie zaważyło na przyznaniu dofinansowania. Zgodnie z regulaminem, faktury powinny być bowiem opatrzone datami po podpisaniu umowy z urzędnikami czyli po 18 stycznia 2021 r.

Podczas rozpatrywania tej skargi podczas posiedzeń Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, pojawił się nietypowy wniosek radnego Tomasza Franciszkiewicza. Samorządowiec poprosił o przeprowadzenie kontroli wymiany źródła ciepła pod kątem zakażenia koronawirusem instalatora, który wystawił fakturę.

- Szczerze powiem, że nie bardzo rozumiałem o co radnemu chodziło. Byłem zdziwiony, bo przecież to prywatna sprawa tego człowieka. Nie ma to związku ze sprawą. Jeszcze przed sesja prosiłem radnego by sformułował wniosek i wysłała mi e-mailem. Nie otrzymałem treści, więc wniosek napisałem sam, tak jak go zrozumiałem. Może nie jest taki, jakiego życzyłby sobie radny Franciszkiewicz

– wyjaśniał radnym podczas dzisiejszej sesji przewodniczący komisji Bogdan Adamczyk.

Pomysłodawca wniosku nie był jednak na sesji w stanie powiedzieć, jakie były jego intencje ze względu na problemy techniczne z łączem internetowym. Jego wypowiedzi nie były słyszane, a może bardziej można było mieć wrażenie, że radny wypowiada się bez ładu i składu sylabami. W związku z tym, że wniosek nie dotyczył zasadności skargi lub nie, dyskusja na ten temat została przerwana.

Sama skarga z kolei uznana została za bezzasadną przy 13 głosach za i 8 wstrzymujących.

Zakaz handlu w niedzielę. Co się zmieni?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie