Czarna Dąbrówka. Po trzech latach, od protestów przeciwko świniarni we wsi, mieszkańcy uniewinnieni

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. z arch.
Wszystko wskazuje na to, że po trzech latach zakończyła się sądowa batalia mieszkańców Czarnej Dąbrówki, którzy brali udział w proteście w sprawie chlewni. Sąd Okręgowy w Słupsku podtrzymał w mocy wyrok lęborskiej Temidy.

Pozwanymi było czterech mieszkańców Czarnej Dąbrówki, którzy zostali oskarżeni przez właściciela nielegalnej (nikt nie ma wątpliwości, że taka była) chlewni o zniszczenie samochodu i składanie wobec niego gróźb karalnych podczas protestu mieszkańców w 2017 roku. W styczniu tego roku w pierwszej instancji mężczyźni zostali uniewinnieni. O apelację wnosił właściciel chlewni oraz prokuratura. Na początku września z kolei, Sąd Okręgowy w Słupsku uznał, że wyrok należy podtrzymać. Tym samym oskarżającym przysługuje już tylko wniosek o kasację. - Trzy lata męczarni się skończyło. Cieszymy się, że temat zamknięty i skończyło się uniewinnieniem. Jestem też rozczarowany i rozgoryczony, że tak długo to trwało. Ucierpiała moja rodzina – mówi Tadeusz Gralak, radny z Czarnej Dąbrówki i jednocześnie przewodniczący komitetu protestacyjnego jaki przed trzema latami zawiązał się przeciwko funkcjonowaniu chlewni.
Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, zeznania oskarżonych były spójne, a dwóch z nich udowodniło nawet, że w podawanym przez pokrzywdzonego czasie, nie byli nawet w miejscu protestu.
Warto przypomnieć, że sprawa dotyczy protestów, jakie miały miejsce od 2015 roku. Najpierw mieszkańcy nie zgadzali się na hodowlę kur, a potem trzody chlewnej. Uważali, że odbywać się to będzie zbyt blisko zabudowań. Do dantejskich wręcz scen miało dojść w maju 2017 roku na terenie po byłym zakładzie produkcyjnym w Czarnej Dąbrówce. Mieszkańcy uniemożliwiali wwożenie zwierząt na teren obiektu i blokowali drogę. Na miejscu obecni byli policjanci, którzy pilnowali porządku. Jak wynikało z nagrań przesłanych przez uczestników protestu, eskalacja konfliktu nastąpiła po tym, jak kierowca koparki chciał ich staranować. Kiedy sytuacja wydawała się opanowana, po kilku miesiącach około 60 mieszkańców Czarnej Dąbrówki zaczęło otrzymywać wezwania na przesłuchania w charakterze… obwinionych. Mieli bowiem utrudniać swobodne korzystanie z drogi i brać udział w nielegalnym zbiegowisku. W listopadzie 2017 roku z kolei Sąd Rejonowy w Lęborku uniewinnił mieszkańców.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Oj gościu - jaki jesteś pustak. Gdyby najpierw nie było przestępstwa urzedniczego - nie musieli by walczyć z przestępczą grupą o swoje prawa. Wielkie gratulacje dla mądrych mieszkańców.
G
Gość
12 września, 16:34, Gość:

Czy za przestępstwo zmiany w planie zagospodarowania odpowiedzą winni !

Jeśli hołota z Czarnej Dąbrówki nie odpowie za zniszczenie mienia i grabież, to pytam jakim prawem ma być egzekwowany plan zmiany zagospodarowania? Debilu.

G
Gość
Czy za przestępstwo zmiany w planie zagospodarowania odpowiedzą winni !
Dodaj ogłoszenie