Bytowski Polmor rozdaje metalowe serca na nakrętki. Nie tylko w mieście i gminie Bytów

Maria Sowisło
Maria Sowisło
Na razie 12, a wkrótce więcej, metalowych koszy na nakrętki w kształcie serca ustawionych zostało w miejscach publicznych na terenie miasta i gminy Bytów oraz w Tuchomiu. To akcja charytatywna zakrojona na coraz większa skalę. Jej autorami są pracownicy firmy Polmor w Bytowie.

Wszystko zaczęło się od prośby o wykonanie metalowego kosza w kształcie serca na nakrętki ze Szkoły Podstawowej w Pomysku Wielkim.

- Zwróciła się do nas jedna z nauczycielek, która prosiła o wycenę. Pomyśleliśmy, że skoro możemy pomóc, to dlaczego nie – mówi Grzegorz Szymański z zarządu firmy Polmor w Bytowie.

Kolejne trzy serca trafiły do Bytovii Bytów. Działacze klubu, przy okazji pomocy Jakubowi Jankowskiemu, zorganizowali bowiem zbiórkę pieniędzy na trzy kosze na nakrętki. Potrzebowali 9 tys. zł, ale udało się zebrać zaledwie 500 zł. Chłopiec, na rzecz którego piłkarze organizują liczne akcje charytatywne. Kuba urodził się w czerwcu 2008 roku. Ma stwierdzoną przepuklinę oponowo-rdzeniową, wodogłowie, niedowład nóg. Pieniądze są potrzebne na rehabilitację.

- Jesteśmy sponsorem Bytovii i angażujemy się w działania klubu. Postanowiliśmy, że zrobimy te trzy serca, a pieniądze ze zbiórki prosiliśmy by przekazać Kubie. I tak też się stało

– wyjaśnia Szymański.

Kolejne zamówienia na serca ruszyły lawinowo. Kosze na nakrętki stanęły dodatkowo przy Urzędzie Miejskim w Bytowie i przy Miejskim Domu Kultury w Bytowie, przy ulicy Domańskiego… Dwa kolejne serca ustawione zostały przy przedszkolach Przyjaciół Myszki Miki w Bytowie i w Borzytuchomiu. I co ciekawe, do metolowych koszy w kształcie serc trafiają nakrętki nie tylko dla Kuby Jankowskiego, ale też Karolinki Orlikowskiej.

A trzeba zaznaczyć, że firma Polmor nie zajmuje się wykonywaniem drobnych konstrukcji metalowych, a produkcją komponentów i systemów dostarczanych do największych producentów pojazdów na świecie.

- Serca wykonujemy przy okazji naszej pracy. Metalowe kosze na nakrętki to nie nasza branża. Wykonujemy je niejako pomiędzy zleceniami, których mamy naprawdę dużo. Nie chcemy na sercach zarabiać. Proszę mi wierzyć, że pomaganie sprawia nam przyjemność. Największą satysfakcję mam, kiedy widzę, że serca błyskawicznie napełniają się nakrętkami. I ta radość rodziców Karolinki i Kuby…

- zaznacza Grzegorz Szymański.

Zainteresowanie koszami na nakrętki jest ogromne. Niedawno kolejnych sześć trafiło do szkół w powiecie bytowskim. Na profilu facebookowym spółki Polmor ogłoszony został konkurs. Wystarczyło zgłosić szkołę. Serce miało trafić do tej placówki, która otrzyma najwięcej głosów. Zgłosiło się sześć szkół. Najwięcej głosów zdobyła podstawówka w Tuchomiu. Serca trafiły jednak do wszystkich biorących udział.

A to nie koniec dobrych wieści. Kolejne kosze mają być ustawione przy szkołach ponadpodstawowych.

- Jeśli to nie będzie wpływać na nasze normalne zlecenia, będziemy to nadal robić. Może dzięki temu nie tylko nasza firma, ale też Bytów będzie rozpromowany. Na pewno nie zależy nam by ta akcja przybrała zasięg ogólnopolski, bo to nam na pewno sparaliżuje produkcję. Tutaj żyjemy i pracujemy, więc tutaj chcemy pomagać. Bo jak można zabrać dzieciom radość pomagania? One naprawdę mają frajdę. My też – dodaje Szymański.

Czym jest Fundusz Odbudowy i Krajowy Plan Odbudowy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie