Bytów: Przebudowa rynku w sądzie, ale bez udziału protestujących

Leszek Literski
Przeciwnicy przebudowy rynku nie zgadzają się m.in. na ograniczenie zieleni w tym miejscu
Przeciwnicy przebudowy rynku nie zgadzają się m.in. na ograniczenie zieleni w tym miejscu Leszek Literski
Przeciwnicy modernizacji bytowskiego śródmieścia nie będą stroną w sądowym sporze, który ma rozstrzygnąć kwestię przyszłości przebudowy placu kard. Wyszyńskiego. Barierą nie do pokonania była opłata sądowa w wysokości 500 zł.

- Nie chcieliśmy obciążać wspólnoty mieszkaniowej taką kwotą. Dla nas to duża suma. Wnioskowaliśmy o zmniejszenie jej do 200 zł, ale sąd się nie zgodził - mówi Danuta Michno-wicz, radna miejska, przeciwniczka przebudowy rynku.

Sprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym i tak się odbędzie. Stroną skarżącą jest gdańska Prokuratura Apelacyjna. Proces rozpocznie się 27 października.
Przypomnijmy, że zaczęło się od protestu mieszkańców. Nie zgadzali się oni na znaczne ograniczenie zieleni w centrum miasta i szukali wszelkich sposobów, by zablokować wartą 5 mln zł inwestycję. Okazało się, że pozwolenie na budowę zostało wydane niezgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego. Urzędnikom wytknięto m.in. lakoniczne uzasadnienie, niepowiadomienie stron zainteresowanych sprawą i niedanie im możliwości wypowiedzenia się.

Starostwo mogło pozwolenie uchylić i poprosić Urząd Miejski o rozpoczęcie procedury od nowa. Zrobiono jednak inaczej, kierując sprawę do Sądu Administracyjnego. Burmistrz tej decyzji przyklasnął, bo chce, by w sądzie raz na zawsze wyjaśniono wszystkie wątpliwości.

- Gdyby wydawano nowe pozwolenie, to znowu byłyby protesty. Sprawa zostałaby przeciągnięta w czasie - mówi Ryszard Sylka, burmistrz Bytowa.
Bytowski samorząd musiał poprosić Urząd Marszałkowski o wydłużenie czasu realizacji inwestycji. Wydano zgodę, ustanawiając graniczny termin na koniec wakacji 2011 roku.

Przeciwnicy przebudowy mnożą przeszkody, by rynek nie został wybudowany w zaplanowanej przez urząd formie. Chodzi im przede wszystkim o znaczne ograniczenie zieleni i przeniesienie pomnika Chrystusa Króla w pobliże banku. Burmistrz zapewnia, że zwolenników jest więcej niż przeciwników. - Spokojnie czekam na wyrok. Mam nadzieję, że sąd weźmie pod uwagę względy społeczne, a nie drobne uchybienia - komentuje Sylka.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie