Bytów. Pod toporami drwali padły dęby

ll
Trzy dęby, wierzbę i klon wycięli wczoraj drwale na wzgórzu zamkowym w Bytowie. Decyzję o wycince podjął Roman Szymański, zarządca kompleksu zamkowego, po wcześniejszej opinii dendrologa i uzyskaniu zezwoleń ...

Trzy dęby, wierzbę i klon wycięli wczoraj drwale na wzgórzu zamkowym w Bytowie. Decyzję o wycince podjął Roman Szymański, zarządca kompleksu zamkowego, po wcześniejszej opinii dendrologa i uzyskaniu zezwoleń konserwatora zabytków oraz władz miejskich i powiatowych. Żadne z wyciętych drzew nie było pomnikiem przyrody.
Gdy kilka tygodni temu pojawiły się pierwsze informacje o planowanej wycince wiele osób protestowało. Mieszkańcom Bytowa żal było zamkowych dębów. Z drugiej jednak strony drzewa były już realnym zagrożeniem. 4 lata temu konar dębu spadł na chłopca. Dziecko tylko cudem przeżyło. Drzewa, które teraz zostały wycięte były w fatalnym stanie.
Nigdy by jednak do tego nie doszło, gdyby władze miasta w 1994 roku nie zlekceważyły kategorycznego zakazu odwadniania terenu. Opinia opracowana przez Pracownię Konserwatora Zabytków we Wrocławiu w latach 1975-78 wskazywała, że może to spowodować usychanie drzew na wzgórzu. Ówczesne władze jednak zbagatelizowały opinię i cały teren został uporządkowany. Wokół zamku powstały ścieżki. Ustawiono lampy i ławeczki. Teraz "płacą" za to drzewa.
- Ta decyzja naruszyła naturalne stosunki wodne i spowodowała, że drzewa zaczęły usychać - twierdzi Roman Szymański. - Niektóre z nich próbujemy ratować. Podlewamy je, ale to niewiele pomaga.
Dwa lata temu zarządca przedstawił swoją wizję odtworzenia fragmentu dawnej fosy zamku. Wszyscy tę propozycję krytykowali i wyśmiewali. Dzisiaj już do tego nie chce wracać. Bytowski zamek przez kilkaset lat otaczała jednak fosa, szeroka na 6 metrów.
- Musimy znaleźć inny sposób na nawodnienie wzgórza i uratowanie pozostałych drzew - dodaje Szymański.
A na wzgórzu zamkowym jest ich jeszcze wiele, w tym ponad 300-letnie dęby, a także wspaniałe kasztanowce i klony. Kilkanaście drzew to pomniki przyrody.
Wycinkę drzew wykonał Zakład Usług Leśnych Marcina Węsierskiego. Drewno otrzyma Kaszubsko-Pomorskie Bractwo Rycerzy Zamku Bytowskiego.
- Mamy układ z rycerzami, że w zamian za pokrycie kosztów wycinki, oni otrzymają całe drewno - tłumaczy zarządca. - Miasto nie jest nim zainteresowane. My również nie mamy gdzie go składować.
Szymański zapewnia, że wiosną w miejsce wyciętych drzewa będą posadzone nowe.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie