Byciobusy w Bytowie oblegane przez młodzież. Będzie monitoring w każdym autobusie miejskim

Maria Sowisło
Maria Sowisło
fot. Maria Sowisło
Młodzież z Bytowa stała się uciążliwa dla innych pasażerów podróżujących autobusami miejskimi w Bytowie – byciobusami. Tak przynajmniej wynika z relacji naszego czytelnika. Będzie jednak rozwiązanie tego problemu. Podobnie, jak z samymi autobusami, które co rusz są naprawiane.

Krzyczą, są często nietrzeźwi, przeklinają, nie ustępują miejsca, głośno słuchają muzyki… Tak, według relacji naszego czytelnika, wygląda obecnie podróżowanie po Bytowie komunikacja miejską. A autobusy po mieście kursują od niespełna dwóch miesięcy.

- Strach nawet zwrócić im uwagę, bo jeżdżą całymi bandami. Jeszcze człowiek oberwie. A kierowcy w ogóle nie reagują

– denerwuje się mieszkaniec Bytowa (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

I rzeczywiście obecnie w Bytowie jednym z ulubionych zajęć młodzieży jest jeżdżenie autobusami po mieście. Za darmo. Na portalu społecznościowym powstał nawet specjalny profil „Spotted Byciobus”, gdzie można się umawiać na wspólne wycieczki po Bytowie.

- Młodzież chce się chyba zintegrować po pandemii. Uzbrajam się w cierpliwość, bo za miesiąc wrócą do szkół i zapomną o imprezowaniu w byciobusach – mówi Zdzisław Piskorski, prezes PKS-u w Bytowie, który jest odpowiedzialny za prowadzenie komunikacji miejskiej.

- A tak zupełnie poważnie, to wszystkie uwagi przekazane mi przez kierowców i pasażerów zgłosiłem do burmistrza. Muszę przyznać, że współpraca układa się doskonale, bo zapadła decyzja, żeby w każdym autobusie zamontować monitoring. W razie jakiejkolwiek sytuacji będzie nam pomocny. Dodatkowo każdy kierowca i pasażer może wezwać policję. Jeśli są to naprawdę skrajne przypadki, takie jak pijany i awanturujący się pasażer, taki który pije alkohol w autobusie… Kierowcy nie są od pacyfikowania pasażerów

– zaznacza Piskorski.

Dodatowo nasi czytelnicy dopytują, co się dzieje z byciobusami. Miasto kupiło bowiem trzy autobusy, a na trasach są dwa i jeden zastępczy.

- Usuwamy usterki, powiedziałbym, wieku dziecięcego. To nowe pojazdy. Kierowcy przez miesiąc spisali usterki i serwis je teraz sukcesywnie usuwa. Nie były to jednak takie awarie, które zagrażałyby bezpieczeństwu jazdy.

Na przykład przednie drzwi się nie otwierały, klimatyzacja automatyczna nie działała i trzeba było wszystko ustawiać ręcznie, świeciła się kontrolka środka do uzdatniania spalin, coś tam szumiało i popiskiwało... To są drobne rzeczy, które serwis w ramach gwarancji musi usunąć – uspokaja Piskorski.

Pierwszy dzień z bezpłatną komunikacją miejską w Bytowie. Pa...

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie