Beata Topka kolekcjonuje biegowe medale mistrzostw Polski i już myśli o budowaniu formy na sezon 2022 w Kenii

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Beata Topka podczas mistrzostw Polski w Poznaniu, gdzie sięgnęła po brązowy medal wśród seniorek
Beata Topka podczas mistrzostw Polski w Poznaniu, gdzie sięgnęła po brązowy medal wśród seniorek Marek Biczyk/PZLA
Udostępnij:
22-letnia Beata Topka z ULKS-u Taleksu-Borysławia Borzytuchom z Tomaszowa Lubelskiego przywiozła 11 medal krajowej imprezy. A sezon 2021 jeszcze się dla niej nie zamknął. 12 grudnia w Dublinie wystartuje bowiem na mistrzostwach Europy w biegach przełajowych. Biegaczka ma już ambitne plany na kolejny sezon.

- Beata zdobyła 11 medali krajowych imprez mistrzowskich. Kilkakrotnie miała podwójne możliwości jako zawodniczka młodzieżowa. Myślę, że jest dobrze. Jeżeli będzie zdrowie, to ma jeszcze rezerwy. Kontuzje w różnych okresach sezonu krzyżowały plany treningowe i startowe. Teraz jest pod ścisłym nadzorem fizjoterapeutycznym Wojciecha Czajki, który wspiera nasz klub przy urazach zawodników - wyjaśnia Jarosław Ścigała, trener ULKS-u Taleksu Borzytuchom.

Beata Topka, jego podopieczna, w Tomaszowie Lubelskim 27 listopada 2021 roku sięgnęła po złoto w biegu przełajowym kobiet na mistrzostwach Polski. Na dystansie 6 km osiągnęła wynik 23 minuty i 21 sekund. Wyprzedziła m.in. Aleksandrę Lisowską z AZS-u UWM-u Olsztyn, czy Monikę Jackiewicz z MKL-u Szczecin.

- Biegło mi się bardzo dobrze. Tempo było wolne w końcówce, co pozwoliło mi zaatakować. Teraz będę chciała dać z siebie wszystko w Dublinie, gdzie 12 grudnia pobiegnę przełaje na mistrzostwach Europy - mówi Beata Topka, która ma okazję zakończyć rok kolejnym dobrym występem.

W lipcu próbowała już swoich sił w Tallinnie, gdzie odbywały się młodzieżowe mistrzostwa Europy. Z czasem 34.05 zajęła 7. miejsce na 10 km. Medalistki tych zawodów ustanawiały jednak rekordy życiowe.

- Siódme miejsce jest zadowalające. Przed tymi mistrzostwami byłam niedotrenowana, gdyż nadarzyła mi się kontuzja. A to wybiło mnie z rytmu - przyznaje Topka.

- To przykład zawodniczki, która biega z charakterem. Cały czas pracujemy nad techniką. Kontuzje nie są poważne, ale co jakiś czas "odzywa się" kolano, biodro lub stopa. Trzeba więc być ostrożnym. Nie mogę stosować dynamicznych bodźców. Bazujemy na pracy tlenowej. Staramy się stopniowo zwiększać obciążenia. Czołowe biegaczki w kraju miesięcznie pokonują na treningach 600-800 km. Beata ma tutaj jeszcze duże rezerwy, ponieważ rekordowy był dla niej grudzień 2020 roku, kiedy po dwóch zgrupowaniach z seniorkami miała 500 km - tłumaczy Ścigała, który przez 9 lat prowadził inną znakomitą biegaczkę Angelikę Cichocką.

Beata Topka wspólnie z trenerem urozmaicają zawody wybierając różne dystanse. Zawodniczka klubu z Borzytuchomia rywalizuje więc na 1500, 3000, 5000, a także 10000 metrów.

- Uważam, że szczególnie kobiety nie mogą bać się dystansów. Angelika Cichocka startowała w mistrzostwach Europy i świata w przełajach. Afrykanki też często wybierają te zawody. Beata biega na różnych dystansach, bo musi być wszechstronna. Tak, jak zawodniczki z europejskiej czołówki. W sezonie 2022 będziemy się skłaniać do dystansu 1500 metrów. 3000 metrów to dystans typowy dla halowych zawodów. Podczas mistrzostw Polski w Poznaniu na 1500 metrów była trzecia wśród seniorek z czasem 4.12 - dodaje szkoleniowiec.

Bodźcem do rozwoju sportowej kariery ma być pierwsze wysokogórskie zgrupowanie. Lekkoatleci w Europie wybierają szwajcarski Sankt Moritz lub położony w Pirenejach we Francji Font-Romeu. Ciekawą opcją, także ze względów finansowych, jest Kenia.

- Chcę wskoczyć na wyższy poziom i dołączyć do najlepszych seniorek w Polsce, dlatego wybieram się na obóz wysokogórski. Plan jest taki, aby w styczniu polecieć do Kenii. Mam nadzieję, że wszystko wypali i że dzięki temu poprawią się moje wyniki - mówi podekscytowana Beata.

- Chcielibyśmy, żeby posmakowała Kenii, która jest wybierana przez wiele osób z reprezentacji Polski. To też szkoła życia. W Afryce Europejczycy nabierają pokory. Zawodnikom wydaje się czasem, że jest bardzo ciężko. To nie będzie wyłącznie kwestia pobytu na dużej wysokości, gdzie organizm jest ciągle niedotleniony, a trening wymaga większego wysiłku. Każdy może się tam przekonać, jak wyglądają inne możliwości socjalne ludzi i życie w trudnych warunkach - przekonuje Jarosław Ścigała, który piastuje funkcję prezesa Pomorskiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki.

Topka rok 2022 rozpocznie już jako pełnoprawna seniorka, a to zawsze jest duży skok w karierze. Po udanym obozie treningowym w Kenii będzie chciała powalczyć o rekordy życiowe na 1500 i 3000 metrów, aby powalczyć o przepustkę na halowe mistrzostwa Europy w Belgradzie (11-13 marca 2022).

- Sezon halowy, a po nim przerwa i czas na zrobienie podbudowy pod sezon na otwartych obiektach - wyjaśnia założenia trener Beaty Topki. - W sierpniu w Monachium odbędą się mistrzostwa Europy. To jest nasz klimat i niższe wskaźniki, niż te na mistrzostwa świata.

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Materiał oryginalny: Beata Topka kolekcjonuje biegowe medale mistrzostw Polski i już myśli o budowaniu formy na sezon 2022 w Kenii - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie