W środę, 11.10 rozpocznie się wypłata zasiłków na odbudowę budynków gospodarczych. Dodatkowo będą negocjacje z firmami energetycznymi, bo zmienić taryfę tym rodzinom, które mieszkają w kontenerach mieszkalnych. To dwie pozytywne wiadomości z wizyty wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha w gminach powiatu bytowskiego, których mieszkańcy najbardziej ucierpieli w sierpniowej nawałnicy.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich odwiedza dziś samorządowców w mieszkańców gmin, które najbardziej ucierpiały podczas sierpniowej nawałnicy. Z samego rana był gościem wójta Czarnej Dąbrówki w powiecie bytowskim Jana Klasy. Ten samorząd ma w skali powiatu najmniejsze straty.

- Mamy jedna rodzinę, której praktycznie należałoby odbudować dom. Przymierzaliśmy się do tych prac, ale w ich trakcie okazało się, że budynek nie nadaje się już do użytku. Podobnie jest z budynkami gospodarczymi. Zapadła więc decyzja, że rodzinie tej ustawimy domek holenderski i podłączymy niezbędne media – mówi wójt Klasa.

W sumie w całym województwie pomorskim gminy, miasta i powiaty oszacowały straty we własnej infrastrukturze na 98 mln zł. - W tym roku na usuwanie tych strat możemy przeznaczyć do 3 mln zł. Mamy już skonstruowany budżet i musimy go zrealizować. Większość prac związanych z usuwaniem skutków przypadnie więc na przyszły rok – wyjaśniał wojewoda Dariusz Drelich i zapowiedział, że jutro (11 września) rozpoczną się wypłaty zasiłków na odbudowę budynków gospodarczych. Na to czekają bardzo mieszkańcy gminy Parchowo. Poszkodowanych jest 112 rodzin, w tym Błaszkowscy w Sylcznie. Sierpniowa nawałnica zerwała im dach z domu, a deszcze dokończyły zniszczenia ścian. Obecnie trwa budowa. Sześcioosobowa rodzina, w tym czteroletni chłopiec, mieszkają w dwóch przyczepach kempingowych i kontenerze mieszkalnym, który został ustawiony na podwórzu 29 września. - Z domu została nam tylko weranda. Urządziliśmy w niej kuchnię i łazienkę. Idą mrozy, a w przyczepach jest zimno.

Dogrzewamy się piecykami gazowymi. W kontenerze jest ogrzewanie elektryczne, ale włączamy tylko jeden grzejnik, bo boimy się rachunków za prąd – mówi Barbara Błaszkowska. Słysząc to wojewoda Drelich zapowiedział, że problem postara się rozwiązać. - Może wynegocjujemy z firmą energetyczną inne taryfy za prąd lub przekażemy pieniądze na rachunki, może za pośrednictwem opieki społecznej – zastanawiał się szybko wojewoda i dodał, że u Błaszkowskich na podwórku musi być ustawiony jeszcze jeden kontener – tym razem socjalny. - My zajmiemy się podłączeniem do niego wody i prądu – zapowiedział wójt Parchowa Andrzej Dołębski.

Kontenerów mieszkalnych w województwie ustawionych zostało osiem. Po wizycie w gminach powiatu bytowskiego wojewoda Dariusz Drelich pojechał na spotkania do gmin Brusy i Czersk.

Z regionu

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gość (gość)

Lepiej późno niż wcale. Ciekawe czy to własna inicjatywa czy też nakaz partyjny