Pierwszy dzień Disco pod Gwiazdami 2017 w Stężycy już za nami. Po piątkowej nawałnicy w sobotę w Stężycy świeciły gwiazdy. Fantastyczne połączenie muzyki disco, disco polo, pop i dance dało wspaniałe efekty. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Jedni czekali na Ryszarda Rynkowskiego, Kayah czy Urszulę i De Mono, inni skadowali: "Zenek! Zenek!", czekając na Akcent i Zenona Martyniuka.

Disco pod Gwiazdami 2017 w Stężycy zgromadziło tysiące fanów muzyki tanecznej. Byli fani muzyki pop, disco polo, a nawet rocka. Niekwestionowanym królem imprezy okazał się Zenon Martyniuk i formacja Akcent.
Ze względu na piątkową nawałnicę - burzę i wichurę, w Stężycy nie było prądu, siadała też łączność, stąd zasięgu na telefonach trudno było szukać. Na szczęście w amfiteatrze agregaty działały super i impreza nie została odwołana.
Publiczność bawiła się fantastycznie, choć niektórzy narzekali na nagłośnienie - przeszkadzała zbyt duża dawka basów i trudno było zrozumieć co śpiewają artyści. A tych nie brakowało i to z wielu gatunków muzyki. Świetnie bawili się fani muzyki pop, dance i disco polo.
- Jechaliśmy do Stężycy z Koszalina - powiedział nam Zenon Martyniuk z zespołu Akcent. - Sytuacja nie wyglądała ciekawie. Koło Kościerzyny co kawałek przewrócone drzewa. Praktycznie strażacy je usuwali, a my za nimi poruszaliśmy się metr za metrem.
Na szczęście w Stężycy, mimo zniszczeń, które wyrządziła nawałnica, sytuację udało sie opanować i długo wyczekiwana impreza mogła się odbyć.
Oklaskiwani byli i nagradzani artyści z wieloletnim stażem, jak De Mono, Classic czy wspomniany zespół Akcent. Każdy z nich obchodził jubileusz pracy artystycznej.
Wisienką na torcie byli prowadzący Maciej Dowbor i Michał "Misiek" Koterski, ten pierwszy grający role inteligenta, ten drugi, wiadomo, kabaretowa wręcz okrasa imprezy.
Disco pod Gwiazdami na pewno udane, nawet pogoda okazała sie łaskawa... tylko przez chwilę pokropiło.

Wiadomości, Wydarzenia

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pozd (gość)

Nie mówię, ze nie trzeba się bawić, bo trzeba, nie dyskryminuje muzyki rozrywkowej (coc marne i prostackie disko i dziwaczne coraz bardziej nowe piosenki przeważają w Polsce) , ale przerażająco zanikl rynek muzyki poważnej w tym tandetnym niestety coraz bardziej państwie. Dobry jazz czy sztuka też stanowią wąską dziedzinę, ale krzywdę re wyrządziły media nie emitujac prawie w ogóle wysokiej kultury oraz politycy i samorządowcy, którzy doprowadzili do zaglady w ostatnich latach wiele instytucji kulturalnych i teatrów, również w stolicy tego kraju. Zaś Pan Dowbor niech nie waży się śmiać z filharmonii, kiedy reklamuje w Polsat festiwal rozrywkowy